Wzmocnienie zapory na granicy z Białorusią. "Wszystko jest na stole"
- Liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej spada, w zależności od dnia od 30 do 50 proc. - przekazał w środę na antenie Polsat News Tomasz Siemoniak. Minister spraw wewnętrznych zapowiedział jednakże wzmocnienie zapory na granicy.
Granica polsko-białoruska. Spada liczba prób nielegalnego przedostania się do Polski
Tomasz Siemoniak mówił, że spadające liczby to wynik m.in. zmiany taktyki działania po polskiej stronie i pojawieniem się oddziałów prewencji policji oraz wyznaczeniem strefy buforowej. Zdaniem szefa MSWiA nie można wykluczyć tego, że "Święto Narodowe Białorusi, które przypada dzisiaj [w środę - przyp. red.], sprawiło, że służby się skoncentrowały na innych obszarach". - Nie mamy żadnej wątpliwości, że skala tego, co się dzieje na granicy, jest regulowana przez białoruskie służby - ocenił polityk.
Zapora na granicy będzie wzmocniona
Siemoniak stwierdził jednak, że zapora na granicy nie jest całkowicie szczelna, aczkolwiek "Straż Graniczna podpisuje w tych dniach umowę na to, żeby takim dodatkowym łańcuchem, dodatkowym poziomym zabezpieczeniem sprawić, żeby nie było to takie łatwe przejście".
Minister spraw wewnętrznych i administracji został zapytany, czy jest pomysł, aby zamknąć wszystkie przejścia graniczne z Białorusią i "dokręcić śrubę" Łukaszence. Tomasz Siemoniak powiedział, że "wszystko jest na stole". - Chcemy patrzeć na to, gdzie są interesy Polski, a gdzie można rzeczywiście uderzyć w interesy tych, którzy szkodzą Polsce. I każde rozwiązanie tutaj jest możliwe - powiedział.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET