`

Dramatyczny skok psa z kolejki krzesełkowej. Nowe informacje

2 min. czytania
31.07.2024 10:47
Obserwuj nas na Google

Nadal nie wiadomo, kto wsadził psa samego na krzesełko wyciągu na polanie Szymoszkowej w Zakopanem. Przestraszone zwierzę wyskoczyło z jadącej w górę kolejki - jak twierdzą świadkowie - z wysokości 4.-5. piętra.

Pies
fot. x.com/PawelJanczyk/screen

Kolejka na Szymoszkowej. Pies skoczył z krzesełka

Całe zdarzenie zarejestrowali świadkowie jadący kolejką krzesełkową w dół. Jak informowaliśmy już w portalu RadioZET.pl, pies jechał sam kolejką na Szymoszkowej, a w pewnym momencie skoczył z krzesełka z dużej wysokości. Świadkowie zgłosili sprawę na policję. Funkcjonariusze podjęli poszukiwania właściciela psa i osoby, która dopuściła do tego, że pies sam pojechał kolejką. Po skoku psa na nagraniu słychać głośny skowyt.

- Kiedy policjanci przybyli na miejsce, okazało się, że tego psa już nie ma, jak również nie ma obsługi wyciągu - powiedział aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik tatrzańskiej policji w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem. - W tej chwili nasze czynności wykonywane są pod kątem naruszenia ustawy o ochronie zwierząt. Naszym zadaniem będzie ustalenie, kto jest właścicielem tego psa, kto powinien nad nim sprawować właściwą opiekę.

Redakcja poleca

Zakopane. Policja szuka właściciela psa

Według świadków pies może należeć do mężczyzny, który sam jechał kolejką na następnej kanapie razem z dwoma innymi psami. Może odpowiadać za znęcanie się nad zwierzęciem, za co grozi kara do 3 lat więzienia. W samym regulaminie ośrodka Szymoszkowa jest zapis o zakazie "wprowadzania zwierząt na obszar tras narciarskich, w tym kolei krzesełkowej" i o tym, że "psy można wprowadzać na teren Ośrodka Narciarskiego Polana Szymoszkowa pod warunkiem stałego nadzoru, a także pod warunkiem stosowania krótkiej smyczy oraz kagańca".

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET