Potężny pożar drewnianego domu w Zakopanem. Tragiczne odkrycie strażaków
W nocy z poniedziałku 29 na wtorek 30 lipca w Zakopanem przy drodze na Szymaszkową stanął w płomieniach drewniany dom. Był to budynek mieszkalny, a w środku znajdowały się cztery osoby. Pożar okazał się tragiczny w skutkach.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Zakopane. W pożarze zginęła jedna osoba
Policja wyjaśnia okoliczności nocnego pożaru drewnianego domu w Zakopanem. Budynek zajął się ogniem w nocy 30 lipca. Jak powiedział PAP rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej Andrzej Król-Łęgowski, z płonącego domu nie udało się wydostać 66-letniej kobiecie. Pożar wybuchł około północy i szybko ogarnął cały budynek. Druga osoba z poparzeniami trafiła do szpitala.
Pożar przy drodze na Szymaszkową
- Przy drodze na Szymaszkową spalił się stary drewniany, niewielki budynek. Trudności w gaszeniu stanowił trudny dojazd wąską uliczką. W pierwszej fazie pożar był bardzo intensywny, płomieniami było ogarnięte piętro budynku. Dwie osoby o własnych siłach zdołały opuścić płonący budynek. Strażacy w środku odnaleźli zwłoki 66-latki. Kolejna osoba z lekkimi poparzeniami została przetransportowana do szpitala - relacjonował rzecznik.
Przyczyny pożaru ustali biegły z zakresu pożarnictwa. W akcji brało udział ponad 70 strażaków i 13 pojazdów gaśniczych. Strażacy z OSP Dzianisz Górny poinformowali w mediach społecznościowych, że w czasie gaszenia pożaru monitorowali pożar z powietrza poprzez użycie dronów, które posiadają kamerę termowizyjną. Budynek nie nadaje się do zamieszkania.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/PAP/Patrol998-Małopolska/KP PSP Zakopane
- To nagranie ma 2,5 mln wyświetleń. Prawdziwy Dubaj w Małopolsce. "Ludzie, cieszcie się"
- Coraz bliżej wielkiej metamorfozy. Rynek Główny zmieni się nie do poznania
- TOPR apeluje do rodziców. Ten nasilający się w górach trend może skończyć się tragicznie