Znaleziono kolejne ciało. Tragiczne informacje z Lądka-Zdroju
- Jedną ofiarę śmiertelną na pewno możemy już potwierdzić, ale nie wiemy, jak wygląda sytuacja w miejscach odciętych od naszego miasta -poinformował w rozmowie z Polsat News burmistrz Lądka-Zdroju Tomasz Nowicki. To trzecia osoba, która straciła życie wskutek powodzi, która nawiedziła południową Polskę.
Powódź w Polsce 2024. Tragiczne doniesienia z Lądka-Zdroju
Powódź, która nawiedziła południową Polskę, zbiera swoje tragiczne żniwo. Wskutek wylania rzek zalane są ulice, szkoły, budynki mieszkalne. Służby regularnie publikują komunikaty, w których apelują do mieszkańców o ewakuowanie się z terenów, które już są zalane bądź objęte są zagrożeniem powodziowym. Niestety, już trzy osoby poniosły śmierć. Najpierw potwierdzono zgon mieszkańca Krasnowic w powiecie kłodzkim (woj. dolnośląskie).
Następnie, jak podał portal bielsko-biala.pl, zwłoki 42-latka z Bielska-Białej znaleziono w rejonie mostu nad jednym z potoków w Kamienicy - jednej z dzielnic miasta. Wstępne ustalenia biegłego obecnego na miejscu zdarzenia wskazują, że mężczyzna utonął, ale ostateczną przyczynę zgonu ustali sekcja zwłok - powiedział w rozmowie z portalem prok. Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.
W niedzielę wieczorem informację o kolejnym zgonie potwierdził w rozmowie z Polsat News burmistrz Lądka-Zdroju Tomasz Nowicki. - Jedną ofiarę śmiertelną na pewno możemy już potwierdzić, ale nie wiemy, jak wygląda sytuacja w miejscach odciętych od naszego miasta - powiedział. Przekonywał jednocześnie, że jego miasto nawiedziła taka fala wody, "której nie jesteście sobie państwo w stanie wyobrazić".
- Ja przeżyłem powódź w 1997 roku i czegoś takiego, jak dzisiaj, nie widziałem - przyznał samorządowiec. Zaznaczył przy tym, że Lądek-Zdrój jest całkowicie zrujnowany, a miasto jest "odcięte od świata". Obecnie mieszkańcy czekają na przyjazd pomocy od strony czeskiej, przez miejscowość Jawornik.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET