Żołnierze zatrzymani na granicy. Prokuratura zmieniła decyzję
- Prokuratura uchyliła część środków zapobiegawczych wobec żołnierzy, którzy zostali zatrzymani na granicy z Białorusią za złamanie procedur posługiwania się bronią - poinformowała w rozmowie z Interią rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak. Wiadomo, że wojskowi nie zostaną pozbawieni części wynagrodzenia ani nie będą już zawieszenie w czynnościach służbowych.
Żołnierze zatrzymani na granicy. Prokuratura zmieniła decyzję
Nie milkną echa opisanej przed dwoma tygodniami przez Onet sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Chodzi o zatrzymanie przez Żandarmerię Wojskową trzech żołnierzy, którzy na przełomie marca i kwietnia w okolicach Dubicz Cerkiewnych (woj. podlaskie) oddali strzały ostrzegawcze w kierunku migrantów próbujących siłowo sforsować granicę.
Prokuratura zarzuciła dwóm z tych żołnierzy przekroczenie uprawnień i narażenie życia innych osób. Jak informowała rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak, żołnierze, oddając strzały - jak wynika z zabezpieczonego zapisu z kamer Straży Granicznej - nie znajdowali się w sytuacji zagrażającej ich życiu. Nie ustalono też, by na skutek oddanych strzałów ktoś odniósł obrażenia.
W środę poinformowano, że prokuratura zmieniła swoją wcześniejszą decyzję i uchyliła dwa z trzech środków zapobiegawczych wobec żołnierzy. Wojsko nie będą mieli obniżonego uposażenia oraz nie będą już zawieszeni w czynnościach służbowych. Potwierdziła to rzecznika PG w rozmowie z Interią.
- Prokuratura uznała, że został zgromadzony materiał dowodowy w tej sprawie i nie ma konieczności dalszego zastosowania tych środków - powiedziała prok. Anna Adamiak. Zatrzymani wciąż znajdują się jednak pod nadzorem przełożonego, śledczy nie wycofali również postawionych wobec nich zarzutów.
Źródło: Radio ZET/Interia/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET