Zwolenniczka transportu konnego do Morskiego Oka szokuje filmem. "Żaden wyczyn"

3 min. czytania
23.07.2024 16:18
Obserwuj nas na Google

Nie milknie dyskusja wokół koni, które ciągną turystów do Morskiego Oka. Obrońcy zwierząt podają wiele powodów, dla których konie nie powinny pracować w ten sposób. Tym razem głos zabrała miłośniczka koni, która uważa, że zwierzętom nie dzieje się krzywda, kiedy są zaprzęgane do wozów z turystami w Tatrach. Zrobiła to w zaskakujący sposób.

Konie
fot. Pawel Murzyn/East News/facebook.com/koniewtatrach

Konie znad Morskiego Oka. Spór wciąż trwa

Cały czas toczy się dyskusja na temat tego, czy praca, jaką wykonują tatrzańskie konie, jest dla nich zbyt ciężka czy nie. Niedawno pisaliśmy o długości przerw, jakie mają mieć konie ciągnące wozy do Morskiego Oka. Obrońcy praw zwierząt sądzą, że powinno się w ogóle zaprzestać tego, aby konie pracowały w przemyśle turystycznym, ale sporo jest też zwolenników wykorzystywania koni jako zwierząt pracujących i pociągowych. Do tych drugich należy kobieta, która postanowiła w sieci udowodnić, że praca, jaką wykonują konie dla turystów chcących dostać się nad Morskie Oko, nie jest dla nich zbyt obciążająca.

Kobieta w masce konia pociągnęła wóz

Nagranie opublikowane w sieci wywołało falę komentarzy. Film zamieszczony został na profilu "Konie w Tatrach" na Facebooku. Widać na nim, jak właścicielka profilu ubrana w mini spódniczkę i kowbojki, z maską konia na głowie, ciągnie wóz dokładnie taki, jakim turyści jeżdżą nad Morskie Oko. "Wiecie, ile razy słyszałam obelgi od kanapowych pseudoobrońców i internetowych «znafcuf» koni z Morskiego Oka: «Sama sobie ciągnij ten wóz»? O jeden raz za dużo" - napisała pod nagraniem.

"Może zaciekawią was te osobiste dane: klacz z filmiku waży całe 54 kilo, po kilku pączkach dochodzi do 55..., czyli jakieś 12-14 razy mniej niż przeciętny koń zaprzęgowy. (...) Uważam, że dwa potężne konie zaprzęgowe są «troszkę» silniejsze, a praca 1,5 - 2 godzin co drugi dzień (tyle najczęściej pracuje para koni na trasie!) nie stanowi zagrożenia dla ich zdrowia, jakiegoś wielkiego wysiłku czy przemęczenia". Dodała też, że nie zarabia na tym ani dla nikogo nie pracuje, a także, że ma w stajni konia, który pracował w Morskim Oku. "Jest zdrowy i fantastyczny" - podsumowała.

Redakcja poleca

Fundacja reaguje. "Żaden wyczyn"

Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt VIVA nie pozostała obojętna na nagranie. "My podkreślamy: Po płaskim to żaden wyczyn! Tu znaczenie ma nachylenie terenu. Dlatego wyzywamy panią Annę - pociągnij ten wóz do góry! Nawet z koleżanką! Nawet pusty! A po 20 minutach zacznij z nim zbiegać na dół" - napisali pod swoim postem na Facebooku przedstawiciele fundacji.

Dodajmy, że trasa, którą konie wożą turystów do Morskiego Oka, wynosi ok. 8 km, a różnica wysokości to ok. 300 m. Na wozie może zasiąść 12 osób z bagażami i kilkoro dzieci. Wóz ciągną zawsze dwa konie. Czas postoju zwierząt ciągnących powozy z turystami został wydłużony od 1 czerwca br. z 20 do 60 minut.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/facebook.com/koniewtatrach

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET