Nie do wiary, za co firma zwolniła pracowników. Teraz dostaną odszkodowania
Pracownicy z Torunia wygrali przed sądem pracy ze swoim byłym pracodawcą. Firma wcześniej zwolniła ich pod pretekstem niewydajności. W rzeczywistości była to próba ukrycia zwolnień grupowych. Pracownicy mają otrzymać odprawy i odszkodowania - po 28 tys. zł. Sprawę opisały lokalne "Nowości".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Sąd w Toruniu orzekł na korzyść zwolnionych pracowników zakładu produkcji opakowań, przyznając im odszkodowanie za nieuzasadnione zwolnienia.
- Pracodawca ma wypłacić blisko 28 tys. zł każdemu z pracowników, uznając, że niska wydajność była pretekstem do ich zwolnienia w obliczu problemów finansowych firmy.
- Sąd stwierdził, że zakład próbował ukryć zwolnienia grupowe, unikając wypłaty odpraw, a faktycznym powodem zwolnień były problemy ekonomiczne firmy.
Zwolnienia w Toruniu. Pracownicy poszli do sądu
Sprawa dotyczy właściciela zakładu produkcji kartonowych opakowań z Torunia, który wiosną zwolnił kilkunastu pracowników. Powodem miała być ich rzekoma niska wydajność. Część z nich zdecydowała się walczyć o swoje prawa w sądzie, a ten orzekł na ich korzyść. O szczegółach dotyczących wyroku poinformowały lokalne "Nowości".
Sąd zdecydował, że pracodawca ma wypłacić swoim byłym pracownikom po blisko 28 tys. zł (z odsetkami) - połowę w ramach odprawy rozwiązanie umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika oraz drugą połowę w ramach odszkodowania za nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę. Zdaniem sądu niska wydajność pracowników była tylko pretekstem do zwolnienia. W zakładzie nie funkcjonował bowiem żaden system oceniania wydajności.
Pracodawca chciał ukryć zwolnienia grupowe
Sam zakład miał borykać się z problemami finansowymi. Do tego stopnia, że zimą część pracowników otrzymało trzymiesięczne wypowiedzenia. Nie odbyło się to jednak w normalnym procesie zwolnień grupowych. Zdaniem sądu pracodawca chciał je ukryć, by m.in. nie wypłacać odpraw zwalnianym pracownikom. Części zwolnionych pracowników miał natomiast proponować dalszą pracę, ale na śmieciówkach.
- Rzeczywistą przyczyną wypowiedzenia powodom umów o pracę nie były problemy z wydajnością pracowników, lecz problemy ekonomiczne wynikające z przestarzałego parku maszynowego, rosnących kosztów produkcji, działań konkurencji oraz spadku zamówień - przytaczają uzasadnienie wyroku sędziego Andrzeja Kurzycha "Nowości".
Źródło: Radio ZET / "Nowości"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET