"Nie mam kluczy". Nawrocki reaguje na doniesienia o drugim mieszkaniu

2 min. czytania
05.05.2025 12:52
Obserwuj nas na Google

Opiekowałem się starym, schorowanym człowiekiem, który był przez lata moim sąsiadem. (...) Wspierałem go pomimo tego, że nie miałem wówczas stabilnej pracy ani możliwości finansowych - tłumaczył podczas konferencji prasowej w Węgrowie kandydat na prezydenta Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki
fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są ustalenia dziennikarzy ws. drugiego mieszkania Karola Nawrockiego. 
  • Co dzieje się z mężczyzną, którym miał opiekować się prezes IPN. 
  • Jak kandydat na prezydenta skomentował medialne doniesienia. 

Afera wokół mieszkania Nawrockiego. "Wspomagałem go, mimo że nie miałem stabilnej pracy"

Karol Nawrocki skomentował podczas konferencji prasowej doniesienia ws. drugiego mieszkania, którego ma być właścicielem. - Cieszę się, że dzisiaj telewizja rządowa kameruje to mieszkanie, sąsiedzi mnie o tym informują. Sprawa tej kawalerki zainteresowała was bardziej niż moje spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem - stwierdził Nawrocki.

Popierany przez PiS kandydat na prezydenta, według ustaleń dziennikarzy Onetu, przejął mieszkanie Jerzego Ż. w zamian za opiekę nad nim, jednak mężczyzna ten przebywa w domu opieki społecznej. - Ja mieszkam szczęśliwie ze swoją rodziną w 59-metrowym mieszkaniu, za które wciąż spłacam kredyt - jak uczciwy Polak - stwierdził Nawrocki. 

Redakcja poleca

"Trwa proces niszczenia jednego z kandydatów"

Nawrocki potwierdził, że jest właścicielem wspomnianego mieszkania w Gdańsku. - Opiekowałem się starym, schorowanym człowiekiem, który był przez lata moim sąsiadem. Wspomagałem go, jest na to masa dowodów po które nie sięgacie. Wspierałem go pomimo tego, że nie miałem wówczas stabilnej pracy ani możliwości finansowych. Ostatecznie skończyło się to tym, że jestem według prawa właścicielem mieszkania, do którego nie mam kluczy, bo ten człowiek w tym mieszkaniu mieszkał, a ja nie czerpałem z niego żadnych korzyści. Do dziś ponoszę opłaty za to mieszkanie - mówił.

- Telewizja rządowa wykonuje za nasze środki pewne zadania na korzyść mojego kontrkandydata z organizowaniem debaty włącznie. Do tych instytucji dołączyła niedawno ABW. Trwa więc regularny proces niszczenia jednego z kandydatów. Ja sobie z tym poradzę - nie brakuje mi uśmiechu i wiary w zwycięstwo - dodał.

Według ustaleń dziennikarzy Onetu Jerzy Ż., schorowany 80-latek, w 2017 r. przekazał swą kawalerkę Karolowi Nawrockiemu i jego żonie Marcie. W zamian za to para miała się nim opiekować. "Nie ulega wątpliwości, że w tej chwili Nawrocki panem Jerzym się nie opiekuje ani mu nie pomaga. Ustaliliśmy, że mężczyzna został umieszczony w jednym z państwowych DPS-ów w Gdańsku i to pracownicy tej placówki się nim zajmują” - podał portal.

Źródło: Radio ZET / Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET