Burza wokół mieszkania Nawrockiego. Szef MSWiA odpowiada Mastalerkowi: mają to we krwi
Szef Gabinetu Prezydenta RP Marcin Mastalerek stwierdził w Radiu ZET, że "całe państwo próbuje zniszczyć Karola Nawrockiego". - Okres, gdy służby specjalne angażowały się w politykę skończył się w grudniu 2023 r. - odpowiedział szef MSWiA Tomasz Siemoniak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są ustalenia dziennikarzy ws. mieszkania Karola Nawrockiego.
- Jak do sprawy odniósł się szef Gabinetu Prezydenta RP.
- Jak na słowa Mastalerka odpowiedział Tomasz Siemoniak.
Kontrowersje wokół mieszkania Nawrockiego. Mastalerek: całe państwo próbuje go zniszczyć
W poniedziałek Gościem Radia ZET był Marcin Mastalerek, który został zapytany to, jak na kampanię popieranego przez PiS kandydata na prezydenta przełoży się publikacja portalu Onet o tym, że Karol Nawrocki przejął mieszkanie Jerzego Ż. w zamian za opiekę nad nim, jednak mężczyzna ten przebywa w domu opieki społecznej.
Mastalerek z początku zaznaczył, że nie chce odnosić się do meritum sprawy, bo jej "całkowicie nie zna". Dodał jednak, że od kilku miesięcy mówi, "że całe państwo ruszy na Karola Nawrockiego. Ruszy pomiędzy pierwszą i drugą turą". - W ogóle uważam, że te wydatki kiedyś, w przyszłości, jak PiS wróci do władzy, to wydatki na służby i prokuraturę w ogóle powinny zostać wliczone do kampanii wyborczej kandydata PO - dodał.
Na pytanie o to, czy według niego za artykułem stoją służby specjalne, odpowiedział: "Znaczy skąd taka wiedza? To oczywiste". - Na Karola Nawrockiego od wielu miesięcy zbierane są haki i to metodami służb specjalnych. To jest oczywiste dla każdego - mówił. Pytany, czy ma na to jakieś dowody, czy to tylko jego dywagacja, Mastalerek odpowiedział: "W jaki sposób dziennikarze mogą coś takiego uzyskać (...) to są takie rzeczy, że to jest oczywiste".
Siemoniak odpowiada Mastalerkowi. "Jaki jest Nawrocki, każdy widzi"
Mastalerek przekonywał także, że "tak dziś wygląda kampania wyborcza". - Donald Tusk, zresztą nie od dziś, bo zawsze takich metod używał, tak właśnie działa. Służby, państwo, wszyscy ruszą między pierwszą a drugą turą. Tak samo było w Stanach Zjednoczonych. Kandydaturę Donalda Trumpa próbowano zablokować nawet na poziomie sądów stanowych - powiedział.
Zaznaczył, że nie chce się odnosić do sprawy, bo nie jest rzecznikiem Nawrockiego, ale wie, że "całe państwo próbuje tego człowieka zniszczyć".
Tomasz Siemoniak, szef MSWiA, napisał w mediach społecznościowych, że okres, gdy "służby specjalne angażowały się w politykę skończył się w grudniu 2023", Odniósł się tym samym do terminu przejęcia władzy przez obecny rząd. "Ci, którzy mają to we krwi usiłują spiskowymi teoriami tłumaczyć fatalną przeszłość jednego z kandydatów. A Nawrocki jaki jest, każdy widzi. Też dzięki pracy dziennikarzy, których rolą w demokracji jest zadawanie pytań i dochodzenie do prawdy" - napisał na platformie X.
Według ustaleń dziennikarzy Onetu, Jerzy Ż., schorowany 80-latek, w 2017 r. przekazał swą kawalerkę Karolowi Nawrockiemu i jego żonie Marcie. W zamian za to para miała się nim opiekować. "Nie ulega wątpliwości, że w tej chwili Nawrocki panem Jerzym się nie opiekuje ani mu nie pomaga. Ustaliliśmy, że mężczyzna został umieszczony w jednym z państwowych DPS-ów w Gdańsku i to pracownicy tej placówki się nim zajmują” - podał portal.
Rzeczniczka sztabu Nawrockiego Emilia Wierzbicki w opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu stwierdziła, że pan Jerzy to sąsiad Karola Nawrockiego, któremu ten od wielu lat pomagał. To on przekazał mężczyźnie pieniądze na wykup mieszkania, które ten obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc.
"Kiedy Pan Jerzy wszedł w konflikt z prawem, nadal wielokrotnie zwracał się o pomoc do Karola Nawrockiego i zawsze ją otrzymywał. Odkąd mieszkanie stało się formalnie własnością Karola Nawrockiego, ten nadal pomagał Panu Jerzemu, regularnie opłacając rachunki, robiąc zakupy spożywcze, wykupując leki itp" - napisała Wierzbicki.
Zaznaczyła, że Nawrocki nigdy w tym mieszkaniu nie mieszkał, nie wynajmował, ani nie czerpał z niego jakiejkolwiek korzyści majątkowej, a opłaty za nie uiszcza do dziś, natomiast dysponentem mieszkania jest wciąż pan Jerzy. "Kontakt z Panem Jerzym urwał się w grudniu 2024 roku. (...) Karol Nawrocki próbował odnaleźć go poprzez sąsiadów i znajomych, jednak bezskutecznie” – napisała rzeczniczka Nawrockiego.
Źródło: Radio ZET / PAP / Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET