"Nie możemy zostawić Polaków w błogiej świadomości". Generał ostrzega w Radiu ZET

2 min. czytania
26.03.2025 11:00
Obserwuj nas na Google

Czy Polakom zagraża niebezpieczeństwo ze wschodu? Zdaniem gen. Jarosława Kraszewskiego nie można go ignorować. - Jest obok sąsiad, z którym nie wiadomo, co będzie. Budujmy świadomość. Nie możemy zostawić Polaków w błogiej świadomości, że nic nam nie zagraża i kolejny wiek jest wiekiem pełnej prosperity - mówił wojskowy w internetowej części programu "Gość Radia ZET".

Kraszewski
fot. Radio ZET (YouTube screen)
  • Niebezpieczeństwo ze wschodu to realny problem - uważa gen. Jarosław Kraszewski, który był w środę gościem Radia ZET
  • - Jest obok sąsiad, z którym nie wiadomo, co będzie. Budujmy świadomość - stwierdził były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych
  • Kraszewski tłumaczył też, jak ma działać Tarcza Wschód - kluczowy element infrastruktur bezpieczeństwa Europy

Kraszewski: nie możemy zostawić Polaków w błogiej świadomości

Gen. Jarosław Kraszewski, były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych, był w środę gościem Radia ZET. Mówił m.in. o niebezpieczeństwie ze strony takich państw, jak Rosja czy Białoruś. Jego zdaniem nie powinniśmy bagatelizować ewentualnego zagrożenia. - Jest obok sąsiad, z którym nie wiadomo, co będzie. Budujmy świadomość. Nie możemy zostawić Polaków w błogiej świadomości, że nic nam nie zagraża i kolejny wiek jest wiekiem pełnej prosperity - mówił w internetowej części programu.

Kraszewski podkreślił, że "dobry żołnierz to żołnierz, który chce walczyć, a nie musi walczyć". - Róbmy teraz wszystko, jak robią to Stany Zjednoczone, że żołnierz nie martwi się o nic, nie musi martwić się o swoją rodzinę, bo wie, że państwo otoczyło jego bliskich specjalną opieką - zaapelował.

Tarcza Wschód. "Ma odstraszać, utrudniać"

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim padło również pytanie o Tarczę Wschód - flagowy projekt obronny rządu Donalda Tuska, uznany w niedawnej rezolucji Parlamentu Europejskiego za kluczowy element europejskiej infrastruktury bezpieczeństwa. - Stare polskie przysłowie: jak sąsiady są "pi, pi, pi", to sadzi się tuje i tymi tujami jest Tarcza Wschód - powiedział.

Redakcja poleca

W jego ocenie ma to być przede wszystkim "dobrze zrobiona, przemyślana kombinacja zapór i elektroniki, która będzie dezorganizowała środki łączności przeciwnika, a także drony oraz systemy antydronowe". - Nie myślmy, że to zatrzyma nam podejście przeciwnika. Ma odstraszać, a jeśli on dojdzie, to Tarcza jest budowana w miejscach, gdzie mamy historycznie osadzoną bramę suwalską, brzeską, ma utrudniać i spowalniać. I wtedy my, dysponując odpowiednim potencjałem, będziemy po kolei niszczyli arsenał wroga - tłumaczył.

Oglądaj

A co z pomysłem budowy fabryki amunicji? Generał odpowiedział, że "postawienie na nowe, kompletne fabryki, produkujące amunicję, to jest minimum dwa lata". - Bardzo poważnym błędem byłoby, gdybyśmy to scentralizowali w jednym miejscu, bo to wtedy łatwy cel do zniszczenia. Nowoczesna fabryka nitrocelulozy i prochu - to podstawowa rzecz - zauważył gość Radia ZET. - Rosjanie potrzebują rocznie ok. 9 mln amunicji. W tej chwili są w stanie produkować od 3 do 4,5 mln. Jakby całą Europę połączyć, to może jesteśmy mniej więcej w stanie tyle zrobić - dodał.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET