"Nie podajemy dokładnego pomiaru". Naczelnik drogówki zatrzymany przez podwładnych
Naczelnik tarnowskiej drogówki, podinsp. Sebastian Bąk, został zatrzymany przez swoich podwładnych w miejscowości Olszyny, gdy znacznie przekroczył prędkość w terenie zabudowanym – nieoficjalnie mówi się o jeździe ponad 100 km/h. Choć rzecznik tarnowskiej policji potwierdził fakt zatrzymania, odmówił podania dokładnej prędkości. - Jest to osoba identyfikowalna, więc nie podajemy tutaj dokładnego pomiaru - powiedział w Radiu ZET.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką prędkość przekroczył naczelnik tarnowskiej drogówki.
- Dlaczego naczelnik drogówki nie przyjął mandatu.
- Co grozi za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.
- Która jednostka prowadzi postępowanie w sprawie naczelnika.
Naczelnik tarnowskiej drogówki miał pędzić ponad 100 km/h w obszarze zabudowanym
Naczelnik tarnowskiej drogówki został zatrzymanych przez swoich podwładnych przy okazji znacznego przekroczenia prędkości. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że miał jechać ponad 100 km/h w obszarze zabudowanym - policja nie "pochwaliła się" zajściem. Postępowanie prowadzi Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.
Rzecznik prasowy tarnowskiej policji Kamil Wójcik potwierdza, że naczelnik drogówki podinsp. Sebastian Bąk w miejscowości Olszyny (w terenie zabudowanym) znacznie przekroczył prędkość - nie zdradza jednak szczegółów.
Policja nie zdradza, z jaką prędkością jechał naczelnik drogówki
- To było znaczne przekroczenie prędkości. Natomiast jeśli chodzi o podanie dokładnej prędkości, to nie mogę tego zrobić, ponieważ jest to osoba identyfikowalna, więc w tym przypadku nie podajemy tutaj dokładnego pomiaru - powiedział w Radiu ZET Kamil Wójcik.
Naczelnik odmówił przyjęcia mandatu. Nie został też zawieszony i nadal pracuje, czekając na rozstrzygnięcie w jego sprawie. Zajmuje się nią Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Warto przypomnieć, że przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym skutkuje utratą prawa jazdy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET