`

"Nie spocznę, niezależnie od stanowiska". Sikorski złożył ważną deklarację

3 min. czytania
17.11.2024 21:37
Obserwuj nas na Google

- Obiecuję, że niezależnie od tego, na jakim będę stanowisku, nie spocznę, dopóki ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej nie zostaną odblokowane - podkreślił w niedzielę na spotkaniu z mieszkańcami Pruszkowa (woj. mazowieckie) minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Sikorski
fot. PAP

Radosław Sikorski deklaruje: "nie spocznę"

Radosław Sikorski na niedzielnym spotkaniu z mieszkańcami Pruszkowa (woj. mazowieckie) pytany był m.in o to, czy ma plan na odblokowanie ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. - Jeśli chodzi o Ukrainę i Wołyń, to uważam, że sformułowałem wobec władz ukraińskich argument, na który nie mają odpowiedzi [...]. Powiedziałem: jeżeli pozwoliliście na ekshumację 100 tys. najeźdźców, to jaki problem macie, żeby Polacy, którzy byli córkami i synami tej ziemi, też mogli dostać normalny chrześcijański pochówek? - podkreślił

Według niego w kanonie wartości europejskich nie ma na to odpowiedzi i "to nie jest powód do targów politycznych - grób za tablicę czy coś takiego". Zaznaczył, że dotarł z tym argumentem nie tylko do swojego ukraińskiego odpowiednika, czyli szef MSZ, ale też do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. - Nie był zadowolony, gdy mu to powiedziałem, ale wysłuchał, usłyszał i dzięki temu mamy teraz rozmowy, które oby doprowadziły do rozwiązania tej bolesnej kwestii - powiedział.

Redakcja poleca

Dodał, że poprosił też głowę autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Ukrainy metropolitę Epifaniusza o to, by przeniósł tę sprawę na wyższy poziom. - Uchwalili oni wspólny list, który mógłby zostać podpisany także przez nasz Kościół, by po prostu wyjąć to z domeny politycznej - podkreślił Sikorski. Minister zwrócił również uwagę, że Ukraina stara się o członkostwo w Unii Europejskiej.

- I to w jej interesie jest, żeby przekonać całą Europę, że czuje do szpiku kości ten europejski, grecki, rzymski i judeochrześcijański kanon - że zmarłym ludziom, nawet wrogom, a co dopiero sojusznikom, należy się chrześcijański pochówek - przekonywał. A reszta, jak dodał, "to powinny być już tylko procedury administracyjne". - W tym kierunku pracujemy. I obiecuję, że niezależnie od tego, na jakim będę stanowisku, nie spocznę, dopóki ekshumacje nie będą odblokowane - zadeklarował Sikorski.

Wołyń - spór między Polską a Ukrainą

Między Warszawą i Kijowem od wiosny 2017 r. trwa spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy wprowadzonego przez ukraiński IPN. Zakaz został wydany po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach w kwietniu 2017 r. Polski IPN informował na przełomie września i października, że nadal czeka na pozytywne rozpatrzenie przez władze Ukrainy swoich wniosków, by rozpocząć prace poszukiwawcze i ekshumacyjne ofiar zbrodni. Ukraiński IPN podał, że od 2019 r. strona ukraińska co najmniej trzykrotnie udzieliła zgody stronie polskiej na prowadzenie prac i badań w polskich miejscach pamięci w Ukrainie, ale prośba Ukrainy o przywrócenie tablicy pamiątkowej w miejscu pochówku żołnierzy UPA na górze Monastyr pozostaje niespełniona.

Na początku października szef ukraińskiego IPN Anton Drobowycz poinformował, że zwrócił się do rządu Ukrainy, aby przeznaczył on co najmniej 1 mln hrywien (ok. 95 tys. zł) na program poszukiwań szczątków i miejsc pochówku w Ukrainie, również tych, o które proszą obywatele Polski. Pod koniec października Drobowycz podkreślił w rozmowie z PAP, że Polska powinna otrzymać zgodę na przeprowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacji w Ukrainie, dodając, że powinna też wywiązać się ze swoich zobowiązań. Poinformował, że zwrócił się do polskich władz o informacje, gdzie chcą przeprowadzić prace.

Rzeź wołyńska. Ukraińscy nacjonaliści zamordowali pona 100 tys. Polaków

Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na blisko 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci. O ile dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy chcą postrzegać OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

W latach 2017-2024 IPN wystosował do organów ukraińskiej administracji dziewięć oficjalnych wniosków ogólnych, które obejmowały uzgodnienie możliwości prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych łącznie w 65 lokalizacjach (miejsca powtarzały się w związku z koniecznością ponawiania wniosków). Część z nich została rozpatrzona pozytywnie i przeprowadzone zostały prace, w innych miejscach nie wyrażono zgody na prace, niektóre wnioski pozostały bez odpowiedzi.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET