Nie żyje mężczyzna, został pogryziony przez zwierzęta. Nowe informacje po tragedii w Łódzkiem
Tragiczne odkrycie w gminie Poddębice w województwie łódzkim. Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny, którego odnaleziono w piątek z ranami po pogryzieniu przez zwierzęta, najprawdopodobniej psy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wstępne ustalenia dotyczące śmierci mężczyzny.
- Dlaczego psy zostały odłowione i zbadane przez weterynarza.
- Jakie kroki podjęto w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Poddębice. Mężczyzna pogryziony przez zwierzęta nie żyje
Policjanci z Poddbębic odebrali zgłoszenie o zdarzeniu w piątek przed godziną 15. Z pierwszej, otrzymanej przez mundurowych informacji wynikało, że nieprzytomny mężczyzna leżał przed bramą jednej z posesji.
Po przyjeździe na miejsce służb potwierdzono, że mężczyzna nie żyje. Na jego ciele zauważono liczne rany, wskazujące na pogryzienie przez zwierzęta.
76-latek znaleziony martwy pod posesją właścicielki wielu psów
Ofiara to mężczyzna w wieku 76 lat. Wstępne ustalenia wskazują na to, że został pogryziony przez psy. Nie jest jednak jasne, jakich okolicznościach doszło do jego śmierci. Trwa wyjaśnianie, czy do tragedii przyczyniły się zwierzęta, czy też mężczyzna zmarł, a jego ciało zostało pogryzione po śmierci.
- Na tym etapie nie przesądzamy, czy zwierzęta miały jakikolwiek związek ze zgonem. Na czwartek zaplanowana jest sekcja zwłok mężczyzny - wyjaśniła w rozmowie z TVN24 młodsza aspirant Alicja Bartczak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Poddębicach.
Jak podaje "Dziennik Łódzki" i "Fakt", starszy mężczyzna mógł zostać zaatakowany przez co najmniej cztery lub pięć psów, które należały do właścicielki pobliskiej posesji. Zwierzęta te zostały odłowione i przekazane pod opiekę weterynarza, który zbada m.in. ich zachowanie i treść żołądkową. Mężczyzna miał odwiedzić właścicielkę posesji, na której znajdowały się agresywne psy, po czym został znaleziony około 100 m dalej.
W rozmowie z Onetem pracownik schroniska współpracującego z gminą Poddębice, do którego trafiły psy, powiedział, że "stan zwierząt można określić jako dobry, na pewno nie można mówić o ich głodzeniu czy znęcaniu się nad nimi".
Źródło: Radio ZET/TVN24/Dziennik Łodzki/Fakt/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET