`

Tragedia w Kołobrzegu. Nowe fakty po śmierci dziewczynki

2 min. czytania
20.10.2025 16:10
Obserwuj nas na Google

W prywatnym punkcie opieki dziennej, a nie - jak pierwotnie informowano - w żłobku - doszło do śmierci 1,5-rocznej dziewczynki. Tragedia wydarzyła się w Kołobrzegu. - Postępowanie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmieci - przekazała prokuratura. 

Dziecko
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie poglądowe)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie miejsce opieki nad dziećmi było związane z tragedią.
  • Co wykazały kontrole punktu opieki nad dziećmi w Kołobrzegu.
  • Dlaczego prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie śmierci dziewczynki.
  • Które regulacje prawne obowiązują prywatny punkt opieki dziennej.

Kołobrzeg. Nie żyje 1,5-roczna dziewczynka

Do tragicznej śmierci 1,5-rocznej dziewczynki doszło w poniedziałek przed południem w budynku przy ul. Bajkowej w Kołobrzegu. Jednak wbrew pierwszym doniesieniom nie wydarzyło się to w żłobku, ale w prywatnym punkcie opieki dziennej. Prowadzi je małżeństwo, które w takim właśnie biurze świadczy usługę opieki nad małą grupką dzieci w wieku żłobkowym (od 1. do 3. roku życia). 

Służby na miejsce wezwała opiekunka. - Z jej relacji wynika, że dziewczynka spała, gdy nagle zrobiła się sina - poinformowała w rozmowie z Radiem ZET oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji st. sierż. Pamela Borkowska. Kobieta niezwłocznie rozpoczęła resuscytację dziecka, następnie wezwano służby medyczne. Wezwano nawet śmigłowiec LPR, ale niestety, dziecka nie udało się uratować. Zmarło na miejscu zdarzenia, zanim przetransportowano je do szpitala. 

Czym jest "prywatny punkt opieki" nad dziećmi?

Onet sprawdził, na jakich zasadach funkcjonuje ów kołobrzeski punkt opieki dziennej. Nie ma on statusu placówki oświatowej (jak tradycyjne żłobki), ale podlega regulacjom prawnym. Opieka sprawowana jest tam "w warunkach zbliżonych do domowych" (co łączyło się z faktem, że punkt mieścił się właśnie w domu jednorodzinnym w dzielnicy Radzikowo), a pod kuratelą pracowników może znajdować się maksymalnie pięcioro maluchów. 

Redakcja poleca

- Zostały spełnione wszystkie warunki, a do urzędu złożono  wszystkie dokumenty. Opiekunowie w takich punktach muszą być przeszkoleni. Należy też zaznaczyć, że takie miejsca co roku przechodzą dokładne kontrole. W punkcie, o którym rozmawiamy, taka kontrola była prowadzona ostatni raz w ubiegłym roku i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości - tłumaczył w rozmowie z Onetem Michał Kujaczyński, rzecznik prezydenta Kołobrzegu.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi już postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. - Na ten moment mogę powiedzieć, że nic nie wskazuje na działanie osób trzecich, zaniedbania, czy wypadek - przekazała Onetowi prok. Ewa Dziadczyk z koszalińskiej prokuratury. Ciało dziewczynki zabezpieczono do sekcji zwłok. 

Źródło: Radio ZET/PAP/Onet/Michał Dzienyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET