Nie żyje ojciec 19-letniego nożownika z Ostrołęki. Prokuratura ujawnia szczegóły
Nie żyje Krzysztof Z., ojciec 19-latka, który w ubiegłym tygodniu ranił dziewięć osób w Ostrołęce. Taką informację przekazała prokuratura w rozmowie z Wirtualną Polską. Na miejscu wykonywane są czynności procesowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności śmierci Krzysztofa Z.
- Dlaczego w mieszkaniu mężczyzny interweniowały służby.
- Jak wyglądał atak 19-latka w Ostrołęce.
Znaleziono zwłoki ojca 19-letniego nożownika z Ostrołęki
Krzysztof Z. mieszkał w bloku przy ulicy Celulozowej. Sąsiedzi powiadomili służby ratunkowe, bo od kilku dni nie mieli z nim kontaktu. – Drzwi do mieszkania były zamknięte. Nikt nie reagował na pukanie i wezwanie do otwarcia drzwi. Strażacy weszli do mieszkania przez okno. W środku ujawnili zwłoki Krzysztofa Z. – przekazała Wirtualnej Polsce rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz.
Na miejscu wykonywane są czynności procesowe pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce. Wstępne ustalenia wskazują jednak na śmierć samobójczą. Nie stwierdzono udziału osób trzecich. Krzysztof Z. to ojciec Jakuba Z., 19-latka, który w ubiegłym tygodniu zaatakował nożem dziewięć osób w Ostrołęce.
Nastolatek usłyszał dziewięć zarzutów
Przypomnijmy, 7 października Jakub Z. na terenie Zespołu Szkół Zawodowych Nr 4 usiłował dokonać zabójstwa uczniów, nauczycieli i przypadkowych przechodniów. 19-latek najpierw wrzucił do jednej z klas plecak z zawartością materiałów wybuchowych, gdzie przebywało 11 osób, następnie zaatakował nożem kolejne osoby – dwóch nauczycieli i pięciu uczniów szkoły, groził pozbawieniem życia dwóm pracownikom, a po opuszczeniu budynku usiłował dokonać zabójstwa przypadkowych przechodniów.
„Przedstawiliśmy mu łącznie dziewięć zarzutów. Są to zarzuty: usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych oraz motywacji zasługującej na szczególne potępienie, sześć zarzutów usiłowania zabójstwa przy użyciu niebezpiecznego narzędzia w postaci noża i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, zarzut gróźb karanych oraz zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub zdrowia wielu osób" – czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/WP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET