- Zoo Łódź pożegnało lwicę azjatycką Tycię
- W tym roku skończyłaby 20 lat
- W naturze lwy azjatyckie dożywają 16-18 lat
Zoo Łódź: nie żyje lwica Tycia
Lwica azjatycka Tycia urodziła się 7 września 2005 roku w łódzkim zoo, jako ostatnie dziecko lwiej pary – Luei i Bruna. Była bardzo drobna, stąd imię. Niedługo po narodzinach przeżyła prawdziwy dramat. W trzecim tygodniu życia została odrzucona przez matkę. „Porzucone lwiątko siedziało spokojnie w kąciku, nawoływało matkę, ale ta je ignorowała, nie zbliżała się do niego i przestała karmić. Podjęto decyzję o odebraniu kocięcia, by nie padło” – czytamy w „Dzienniku Łódzkim”.
Opiekunowie z łódzkiego zoo troskliwie zajęli się maluchem. „Niestety, za przyjaźń z człowiekiem zapłaciła wysoką cenę. Nie nauczyła się lwich manier, zasad panujących w stadzie. Miała problemy z nawiązaniem relacji z przedstawicielami swojego gatunku, z przynależnością do grupy, między nią a jej partnerem dochodziło do ostrych scysji” – opisuje „Dziennik Łódzki”.
Tycia przeżyła w łódzkim zoo prawie 20 lat. „Była cudowną towarzyszką” – podkreślają opiekunowie. Odeszła 15 lutego 2025 roku.
Lwy azjatyckie w naturze
Lwy azjatyckie w naturze żyją 16-18 lat. Ich ostatnim naturalnym siedliskiem jest Park Narodowy w Gir Forest w stanie Gudźarat, w północno-zachodnich Indiach. W rezerwacie tym żyje około 500 osobników. W europejskich ogrodach zoologicznych jest ich około 60.
Co ciekawe, w 1907 roku liczebność podgatunku spadła do zaledwie 13 osobników. Objęta ścisłą ochroną populacja lwów zaczęła się stopniowo odradzać. Projekt reintrodukcji lwa azjatyckiego zakłada utworzenie drugiej populacji w Parku Narodowym Kuno Wildlife Sanctuary w stanie Madhya Pradesh, aby zabezpieczyć podgatunek przed wyginięciem w razie epidemii lub kataklizmów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET