`

Niebezpieczny trend w polskich szkołach. Wyjaśniamy, czym jest "jehhowing"

2 min. czytania
11.04.2024 10:06
Obserwuj nas na Google

Media informują o niebezpiecznym trendzie, który pojawia się w polskich szkoła. Chodzi o tzw. jehhowing. Polega on na tym, że uczniowie wyszukują wrażliwe dane, które wyciekły do sieci, a następnie wykorzystują je, by umówić swoją ofiarę na spotkanie ze Świadkami Jehowy. 

Niebezpieczny trend w polskich szkołach
fot. Karol Porwich/East News

Wycieki wrażliwych danych do sieci się zdarzają. Za każdym razem są to sytuacje niebezpieczne, danych hakerzy mogą użyć na wiele sposobów - włamania na maile, konta bankowe itp. Okazuje się, że informacje, które niezamierzenie znalazły się w sieci, wykorzystują także uczniowie. Media donoszą o niebezpiecznym trendzie w polskich szkołach. 

Niebezpieczny trend w polskich szkołach. Uczniowie wykorzystują wrażliwe dane

Wspomniany trend ma już nawet swoją nazwę - "jehhowing". Portal niebezpiecznik.pl informuje, że polska młodzież, głównie uczniowie i uczennice szkół średnich przeszukują bazy danych, które wyciekły z różnych firm czy aplikacji. 

Redakcja poleca

Młodzież szuka tam nazwisk swoich znajomych. W ten sposób, przy odrobinie szczęścia, mogą pozyskać informacje teleadresowe danej osoby, które później wykorzystują do niewybrednych żartów. 

Pomysł na "żart" jest prosty. Po tym, jak młodej osobie uda się znaleźć dane swojego znajomego, wchodzi na stronę internetową Świadków Jehowy i umawia wizytę z przedstawicielami związku wyznaniowego, podając dane pozyskane z sieci. Później wszystko dzieje się już samo. Do drzwi "ofiary" pukają Świadkowie Jehowy - takie spotkanie z pewnością nie jest przyjemne dla żadnej ze stron. Zwłaszcza dla osób, które poświęcają swój czas na daremno. 

Źródło: Radio ZET/niebezpiecznik.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET