Niemcy "obawiają się" tej inwestycji nad polskim Bałtykiem. "Betonowy kloc"
"Przewyższa wszystko, co widziano do tej pory" - tak o hotelu Gołębiewski w Pobierowie pisze niemiecki dziennik "Ostsee Zeitung". Niemcy są pod dużym wrażeniem giganta, ale jednocześnie niepokoją się, że jego rychłe otwarcie może spowodować straty po ich stronie Bałtyku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są obawy niemieckich hotelarzy dotyczące otwarcia nowego hotelu w Pobierowie.
- Które obiekty porównuje "Ostsee Zeitung" z hotelem Gołębiewski.
- Co sądzą niemieccy turyści o wyglądzie nowego hotelu w Pobierowie.
Hotel Gołębiewski otwiera się w Pobierowie
To już niemal pewne. Po zdobyciu wszystkich zezwoleń hotel Gołębiewski w Pobierowie otworzy się jeszcze w tym roku. To, na co czekają polscy i zagraniczni turyści, niepokoi niemieckich hotelarzy. "Największy hotel nad Bałtykiem powstaje w polskim kurorcie Pobierowo. Po długim oczekiwaniu jego otwarcie planowane jest na ten rok. Niektórzy są zachwyceni, podczas gdy inni czują niepokój na wieść o zbliżającym się otwarciu" - czytamy w dzienniku "Ostsee Zeitung".
Nowy hotel będzie miał 13 pięter, 1200 pokoi i pomieści nawet ponad 3000 gości. To największy obiekt tego typu nad Bałtykiem. "Porównanie z dużymi hotelami w Meklemburgii-Pomorzu Przednim wyraźnie uwidacznia różnicę: Morada Resort Kühlungsborn ma 413 pokoi, Hotel Neptun w Warnemünde ma 338 pokoi, a Baltic w Zinnowitz 333 pokoje" - wylicza gazeta.
Niemcy obawiają się giganta nad polskim Bałtykiem
Po kilku latach opóźnień wszystko wskazuje, że turyści w końcu doczekają się otwarcia 5-gwiazdkowego giganta. Jeśli otwarcie nastąpi przed sezonem letnim, oznaczać to będzie duży problem dla hotelarzy po niemieckiej stronie Bałtyku. "Jedni chwalą hotel jako niezwykle atrakcyjną ofertę wymarzonych wakacji, inni obawiają się groźnego rywala: niemieccy specjaliści od turystyki lękają się konkurencji. Obawiają się, że klienci, siła nabywcza i pracownicy gwałtownie przeniosą się z niemieckiej strony na polską" - tłumaczy "Ostsee Zeitung".
Do projektu nie są przekonani również wszyscy niemieccy turyści. Ci nazywają hotel "monstrualnym, betonowym blokiem". "To po prostu okropne", "Budynek jest niezrównany w swojej brzydocie i braku wyobraźni”, "Uwielbiam jeździć do Polski, ale nie do takiego monstrum" - cytuje swoich czytelników gazeta.
Źródło: Radio ZET/ Ostsee Zeitung
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET