Niemcy pod wrażeniem zachowania Polaków. U nich byłoby to "nie do pomyślenia"
Polskie muzea przygotowują się do obrony zbiorów na wypadek wojny z Rosją. Rzadko poruszany temat ochrony dziedzictwa kulturowego podjął niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Nasi sąsiedzi są pod wrażeniem działań m.in. Zamku na Wawelu i zaznaczają, że niemieckie władze również powinny zainteresować się tym obszarem obronności.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak polskie muzea przygotowują się na ewentualny atak ze strony Rosji.
- Jak Polacy podchodzą do tematu ochrony dziedzictwa narodowego.
- Dlaczego niemiecki rząd nie uznaje kultury za element strategii bezpieczeństwa.
Polskie muzea szykują się na atak Rosji
Ochrona dziedzictwa kulturowego jest rzadko poruszanym przez opinię publiczną elementem obronności kraju. W Polsce realizowane są jednak działania, mające na celu zachowanie cennych zbiorów w obliczu wojny z wrogim państwem. Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" w artykule z 18 stycznia dokładnie opisuje przygotowania polskich muzeów na wypadek agresji ze strony Rosji.
Gazeta przytacza m.in. działania podejmowane przez muzeum na Zamku na Wawelu i jego dyrektora Andrzeja Betleja. "Utworzył zespół zarządzania kryzysowego i utrzymuje kontakt z lokalną strażą pożarną. Prowadzi szkolenia z zakresu bezpieczeństwa. Wielokrotnie kazał pracownikom ćwiczyć zwijanie i rozwijanie ogromnych gobelinów" - wylicza dziennik.
Autorka artykułu Sonja Zekri zaznacza, że w Polsce istnieje konsensus, według którego powinno się bronić najcenniejszych zabytków. "Każde uszkodzenie, a tym bardziej zniszczenie Zamku Wawelskiego uderzyłoby w samo serce Polski, w rdzeń jej kultury, jej tożsamości" - czytamy.
Niemcy niezainteresowani obroną dóbr kultury
Zekri stawia w kontraście do strategii Polski postawę niemieckiego rządu. Według niej Niemcy nie są zainteresowane obronę kultury narodowej. "Próbne ewakuacje berlińskiej Wyspy Muzeów w razie ataku? Trudno to sobie wyobrazić. Nawet idea podobnie dosadnego, wszechogarniającego rozumienia kultury wydaje się niemal egzotyczna" - twierdzi "Sueddeutsche Zeitung".
Niemiecki dziennik zaznacza, że nawet widmo rosyjskiego ekspansjonizmu nie jest wystarczające, aby przekonań niemiecki rząd do pomysłu ochrony najcenniejszych zabytków. "Nie do pomyślenia jest, aby minister obrony Boris Pistorius, a nawet kanclerz Friedrich Merz, uwzględnili sztukę i kulturę jako kluczowy element strategii bezpieczeństwa narodowego, tak jak uczynił to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski" - dodaje dziennik.
Autorka tekstu zaznacza, że Niemcy nie mają doświadczenia unicestwienia swojej kultury. Wspomina również "niemiecką megalomanię", która doprowadziła do wybuchu II wojny światowej i ataku na Polskę. "Niemieccy okupanci zamknęli muzea, teatry i uniwersytety, a także wymordowali intelektualistów i artystów. Kultura została uznana za zbędną, szkodliwą, a nawet niebezpieczną na okupowanych terytoriach" - wyjaśnia gazeta.
Źródło: Radio ZET/ Sueddeutsche Zeitung
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET