Niemcy walczą z kontrowersyjnym problemem. Napływa z Polski. "Odstraszają"
Służby graniczne w Niemczech mogą mówić o dużym sukcesie. Inspektorat Policji Federalnej w Pasewalku w 2025 roku zarejestrował mniejszą liczbę nielegalnych migrantów, którzy wjechali do kraju z Polski. To m.in. efekt kontroli granicznych na przejściach w Linken czy na wyspie Uznam.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmieniła się liczba nielegalnych migrantów w Niemczech napływających z Polski w 2025 roku.
- Dlaczego kontrole graniczne z Polską są uważane za skuteczne.
- Co wpływa na zmniejszenie napływu migrantów na granicy polsko-białoruskiej.
- Które narodowości są najczęściej odnotowywane wśród migrantów przekraczających granicę niemiecką.
Niemcy walczą z problemem nielegalnej migracji
Problem nielegalnej migracji jest jednym z najczęściej podnoszonych przez niemieckie społeczeństwo. Statystyki opublikowane przez Inspektorat Policji Federalnej w Pasewalku (kraj związkowy Meklemburgia-Pomorze Przednie) wskazują jednak na odwrócenie trendu.
Jak informuje niemiecki nadawca NDR, w 2024 roku Inspektorat Policji Federalnej w Pasewalk zarejestrował ponad 2400 kobiet, mężczyzn i dzieci, którzy wjechali do kraju z Polski bez ważnego paszportu lub zezwolenia na pobyt. W 2025 roku liczba ta była o 845 niższa i wynosiła nieco ponad 1500 odnotowanych przypadków.
Jedną z głównych przyczyn sukcesu mają być kontrole, które obowiązują na granicy z Polską od października 2023 roku. Policja i straż graniczna działają m.in. na przejściach Lubieszyn-Linken, Kołbaskowo-Pomellen czy Świnoujście-Ahlbeck. "Policja Federalna w Pasewalku i federalny minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) są przekonani o skuteczności tych kontroli i odstraszaniu potencjalnych migrantów. Ponadto uchodźcy doświadczają niewielkiej solidarności ze strony miejscowej ludności – zarówno w Polsce, jak i w Meklemburgii-Pomorzu Przednim" - wyjaśnia NDR.
Polskie zabezpieczenia działają
Niemcy zwracają również uwagę na coraz lepsze zabezpieczenia na granicy polsko-białoruskiej, które ograniczają napływ migrantów ze Wschodu. "Na znanych trasach wznosi się coraz więcej zasieków z drutu kolczastego i murów. Na przykład Białoruś i Polskę oddziela teraz wysoki mur z drutu kolczastego. Utrudnia to migrantom przedostanie się do UE z Rosji i Białorusi" - dodaje niemiecki nadawca. Wśród najczęściej przekraczających granicę niemiecką migrantów mają być obywatele Afganistanu, Algierii, Mali, Sudanu, Egiptu, Somalii, Erytrei i Bangladeszu.
Źródło: Radio ZET/ NDR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET