Niemcy szukają tego w Polsce. Teraz będzie drożej. "Wielkie rozczarowanie"
Niemieckie media donoszą o podwyżce cen na przygranicznych targach. Najdotkliwsza zmiana dotyczy cen papierosów. Za jeden karton trzeba zapłacić o 5 euro więcej. "Winę za to ponosi polski rząd, ku wielkiemu rozczarowaniu sprzedawców" - pisze niemiecki portal nordkurier.de.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny wzrostu cen papierosów na polskich targach przygranicznych.
- Dlaczego polscy sprzedawcy uważają, że ich biznes jest zagrożony.
- Co mówią niemieccy turyści o opłacalności kupowania papierosów w Polsce.
Wyższe ceny papierosów na przygranicznych targach
Kupowanie kartonów papierosów na polskich targach przygranicznych to sposób na oszczędność dla wielu niemieckich kierowców na co dzień jeżdżących pomiędzy krajami. Ceny niestety regularnie rosną - ostatnio o aż 5 euro. Wszystko przez akcyzę na wyroby tytoniowe, która rośnie regularnie od 2025 roku. "Podwyżka rozpoczęła się w marcu 2025 roku od początkowego poziomu 25 proc. W styczniu 2026 roku wzrosła ponownie o 20 proc.. Ostatecznie, w 2027 roku, planowana jest kolejna podwyżka o 15 procent. To szok dla polskich sprzedawców papierosów" - wyjaśnia nordkurier.de.
Niemiecki portal porozmawiał ze sprzedawcami pracującymi na jednym z przygranicznych marketów. Ci mówią wprost, że podwyżki znacząco utrudniają biznes. - Od marca będę musiał pobierać o pięć euro więcej za karton. Zaczynam się zastanawiać, dokąd to wszystko zmierza. Coraz więcej klientów unika sklepu, bo wszystko po prostu stało się za drogie - mówi jeden z rozmówców.
Niemcy narzekają na ceny papierosów w Polsce
Sprzedawcy wspominają, że kiedyś karton potrafił kosztować 17 euro. Dzisiaj ta cena, w przypadku marek takich jak np. Davidoff, sięga nawet 70 euro (ok. 300 zł). Winą za konieczność podwyższania cen obarczają polski rząd. - Ponieważ ciągle żądają wyższych podatków, nasz biznes legł w gruzach - dodaje inny sprzedawca.
Wyższe ceny dostrzegają także Niemcy. Przebywająca na urlopie na wyspie Uznam Rita zauważa, że zakup papierosów po polskiej stronie granicy przestał być opłacalny. - Nie był tak tani, jak wszyscy zawsze mówią - wyjaśnia. Za popularną "sztangę" papierosów kobieta zapłaciła 50 euro (ok. 215 z).
Źródło: Radio ZET/ nordkurier.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET