Niemka chciała kupić w Polsce materiały pirotechniczne. Zapłaciła wysoki mandat
Pewna Niemka z miasta Neubrandenburg postanowiła kupić petardy w polskim sklepie internetowym. Mimo że do zamówienia ostatecznie nie doszło, kobieta została ukarana przez służby. Sprawę opisała niemiecka gazeta "Nordkurier".
Chciała kupić polskie petardy. Niemka zapłaciła 600 euro kary
W Polsce używanie produktów pirotechnicznych na terenach prywatnych dozwolone jest przez cały rok za zgodą właściciela. Również sklepy nie muszą posiadać konkretnej zgody, by sprzedawać tego typu produkty. Inaczej jest w Niemczech, gdzie prawo jest bardziej restrykcyjne. Na zakup i odpalanie petard trzeba mieć zezwolenie, zwłaszcza jeśli dotyczy to większej ilości takich materiałów.
Dziennik "Nordkurier" opisuje historię kobiety, która postanowiła złożyć ogromne zamówienie w sklepie online. Łącznie było to niemal 700 fajerwerków wartych około 250 euro. W ostatniej chwili kobieta rozmyśliła się i zrezygnowała, ale mimo to paczka dotarła. O zamówieniu dowiedziały się niemieckie służby, które ukarały 22-latkę mandatem w wysokości 600 euro.
„Tak, wypełniłem coś na stronie internetowej, która została w całości zaprojektowana w języku niemieckim” – przyznała oskarżona w sądzie.
Gdy sprawa ponownie trafiła do sądu, ostatecznie 22-latce przyznano rację. Jak zaznaczył sędzia, nie byłby to pierwszy przypadek, w którym klienci z Niemiec zamawiają coś w profesjonalnie zaprojektowanym sklepie z fajerwerkami w języku niemieckim. Większość tego typu sklepów jest w Niemczech nielegalna, co wykorzystują oszuści. Kobieta odzyskała pieniądze.
Źródło: Radio ZET/nordkurier.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET