Nietypowe autobusy na ulicach Wrocławia. "Pasażerowie wpadli w osłupienie"
Od kilku dni po ulicach Wrocławia jeżdżą żółte autobusy z oznaczeniami innych aglomeracji, na przykład Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Miasto zapewnia, że to krótkotrwałe rozwiązanie. Pasażerowie byli jednak mocno zdziwieni, gdy na tablicy informującej o tym, w jakim kierunku jedzie autobus, zobaczyli napis "Katowice Dworzec".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego po Wrocławiu jeżdżą autobusy z Katowic?
- Do kiedy wypożyczone pojazdy będą przewozić pasażerów?
- Ile łącznie wypożyczonych autobusów jeździ po Wrocławiu?
Autobusy z Katowic wyjechały na ulice Wrocławia
"Pasażerowie komunikacji miejskiej we Wrocławiu wpadli w osłupienie, gdy zobaczyli informację, że jednym z autobusów pojadą nie na przedmieścia stolicy Dolnego Śląska, a na... dworzec w Katowicach" - podaje "Dziennik Zachodni". Zdjęcia z nietypowych autobusów szybko obiegły sieć i pojawiły się na słynnym profilu "Wrocławposting". "Korespondenci donoszą, że nowe (stare) autobusy załączają śląskie rozkłady jazdy. Chyba, że aktualny rozkład 911 do Bielawy został wydłużony do Katowice Dworzec" - napisano w żartobliwym tonie.
Zagadka szybko się rozwiązała. Pojazdy z oznaczeniem Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą po Wrocławiu od kilku dni. W stolicy Dolnego Śląska pojawiły się ze względu na zmianę operatora obsługującego między innymi linię 121 i 131. Miasto zapewnia jednak, że nietypowe autobusy to tylko rozwiązanie przejściowe. - Autobusy w innej kolorystyce pojawiły się we Wrocławiu na krótko - będą jeździć tylko do czasu uruchomienia fabrycznie nowych autobusów, jednej marki i w spójnej, wrocławskiej kolorystyce. A to - zgodnie z deklaracją operatora - nastąpi sukcesywnie jeszcze w tym tygodniu tak, aby już od 12 maja pasażerów woził fabrycznie nowy tabor - mówi Joanna Urbańska-Jaworska z biura prasowego Urzędu Miasta we Wrocławiu w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".
Po Wrocławiu jeździ 10 wypożyczonych autobusów
Po tym, jak otwarto buspas na Jagodno i zmieniono rozkład jazdy, miasto potrzebowało zwiększenia liczby pojazdów przegubowych. Właśnie dlatego zewnętrzny operator zapewnił zastępcze przegubowce, które sprowadził z Katowic. Do kwestii mylnych komunikatów wyświetlanych w "nowych" autobusach" odniósł się między innymi Witold Woźny, prezes MPK Wrocław.
- Barw te autobusy nie zmienią, ale system wgrany i to, co jest w środku w tych pojazdach, poszedł do tego prywatnego przewoźnika i mam nadzieję, że szybko, za chwilę, te kwestie będą poprawione. Ja z kolei mam nadzieję, że jako MPK Wrocław będziemy mogli obsługiwać na najwyższym standardzie jak największą liczbę linii i tym samym pasażerów Wrocławia - powiedział w rozmowie z Radiem Wrocław. W sumie po Wrocławiu jeździ 10 wypożyczonych autobusów – z Rybnika, z Wałbrzycha i GZM.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska/Radio Wrocław/Dziennik Zachodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET