Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie rozgrywano mecz Polski z Ukrainą.
- Jak był wynik do przerwy.
- Jak w przerwie zareagował trener Jan Urban.
Polska – Ukraina. Dwa ciosy Ukraińców do przerwy
Mecz z Ukrainą był dla reprezentacji Polski, prowadzonej przez Jana Urbana, szansą na przetestowanie nowych wariantów taktycznych przed eliminacjami do mistrzostw Europy. Nasza drużyna nie zagra na zbliżających się mistrzostwach świata i ma przed sobą tylko mecze towarzyskie.
Z Ukrainą we Wrocławiu Urban dał także szansę kilku mniej doświadczonym piłkarzom. W bramce od początku oglądaliśmy dawno niewidzianego Marcina Bułkę, w pierwszym składzie wyszedł także Arkadiusz Pyrka.
Polacy, choć częściej byli w posiadaniu piłki, nie tworzyli sobie zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Ukraińcy z kolei zagrali bardzo skutecznie i najpierw Roman Jaremczuk, a następnie Andrij Jarmołenko znaleźli sposób, by pokonać Bułkę i do przerwy przegrywaliśmy we Wrocławiu 0:2.
Po zmianie stron Urban dokonał aż pięciu zmian. W drugiej połowie nie oglądaliśmy już m.in. Roberta Lewandowskiego, którego zmienił debiutujący w kadrze Mateusz Żukowski, robiący furorę na zapleczu Bundesligi.
Biało-Czerwoni zaczęli też oddawać większą liczbę strzałów, ale nie przekładało się to na zdobycze bramkowe. Również goście nie zdołali już ani razu pokonać polskiego bramkarza, choć mieli swoje szanse i mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 2:0 dla Ukrainy. Trener Jan Urban z pewnością ma sporo tematów do przemyślenia po tym meczu, szczególnie w kontekście budowania zespołu do walki o Euro 2028.
Polska - Ukraina 0:2 (0:2)
Bramki: Roman Jaremczuk (34'), Andrij Jarmołenko (44')
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET