`

"Niewykluczony akt dywersji". Tusk zabrał głos ws. uszkodzenia torów na Mazowszu

2 min. czytania
16.11.2025 18:06
Obserwuj nas na Google

"W sprawie zniszczenia fragmentu torowiska na trasie Dęblin-Warszawa jestem w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych. Niewykluczone, że mamy do czynienia z aktem dywersji" - napisał w niedzielę premier Donald Tusk, odnosząc się do porannego zdarzenia, do którego doszło na torach kolejowych w Życzynie w powiecie garwolińskim na Mazowszu.

Donald Tusk
fot. Anna Kostyra/East News, Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenie miało miejsce na trasie Dęblin-Warszawa.
  • Dlaczego podejrzewane jest, że uszkodzenie torów może być aktem dywersji.
  • Co stwierdziły wstępne oględziny torowiska przez policję w Życzynie.
  • Które służby uczestniczą w wyjaśnianiu incydentu na torach.

Donald Tusk komentuje sprawę uszkodzonych torów

Premier Donald Tusk podkreślił w swoim wpisie, że w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Dodał, że trwają czynności odpowiednich służb.

"W sprawie zniszczenia fragmentu torowiska na trasie Dęblin-Warszawa jestem w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych. Niewykluczone, że mamy do czynienia z aktem dywersji. Nikt nie został poszkodowany. Trwają czynności odpowiednich służb" - napisał Donald Tusk w serwisie X.

Uszkodzone tory w Życzynie

Jak już informowaliśmy w Radiu ZET, w niedzielę nad ranem w Życzynie w powiecie garwolińskim (woj. mazowieckie) maszynista zgłosił "nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej".

- Na miejsce niezwłocznie skierowano odpowiednie służby i funkcjonariuszy policji. Wstępne oględziny torowiska wykazały uszkodzenie jego fragmentu, ruch kolejowy odbywa się sąsiednim torem - poinformowała Radio ZET Małgorzata Pychner z garwolińskiej policji.

- Traktujemy sprawę bardzo poważnie, ale na tym etapie nie przesądzamy, co było przyczyną - powiedział Radiu ZET rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Fot. Anna Kostyra/East News

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET