Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wiadomo o niezidentyfikowanym obiekcie na Lubelszczyźnie.
- Jak zareagowały na zdarzenie służby i jakie podjęto działania.
- Które szczegóły wskazują na pochodzenie drona z zagranicy.
Majdan-Sielec. Niezidentyfikowany obiekt na Lubelszczyźnie
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb w sobotę przed godziną 19, nie ma osób poszkodowanych. Jak przekazał PAP rzecznik MON Janusz Sejmej pod Zamościem (woj. lubelskie) rozbił się dron "nienoszący żadnych cech wojskowych”.
- Na miejsce jedzie technik, prokurator, jest też komendant - powiedziała w rozmowie z Interią mł. asp. Aneta Brzykcy z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.
Obiekt spadł na pole. Nieoficjalnie: znaleziono na nim napisy cyrylicą
Żandarmeria Wojskowa poinformowała w komunikacie opublikowanym po godzinie 20, że "żołnierze z Placówki Żandarmerii Wojskowej w Zamościu wraz z policjantami z KPP w Hrubieszowie, zabezpieczyli miejsce odnalezienia drona w Majdanie-Sielcu". - Z wstępnych ustaleń wynika, że jest to nieuzbrojony dron przemytniczy - poinformowano.
Onet podaje z kolei, że na szczątkach maszyny znajdują się napisy cyrylicą. Zdjęcie rozbitego obiektu opublikował serwis Lublin112. Na ten moment nie jest jasne, skąd nadleciał.
Majdan-Sielec znajduje się ok. 15 km na południowy wschód od Zamościa, mniej więcej 30 km od granicy z Ukrainą.
Źródło: Radio ZET/Interia/Onet/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET