Nieznana substancja w przesyłce. Poszkodowani po incydencie w jednostce wojskowej
Jak poinformował lokalny portal tyna.info.pl, do niebezpiecznego incydentu doszło na terenie jednostki wojskowej w Nowej Dębie. Ktoś przysłał przesyłkę do jednej z komórek organizacyjnych. W środku była tajemnicza substancja. Osoby, które miały z nią styczność, zostały przewiezione do szpitala. Służby postawiono w stan alarmowy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki kontaktu z tajemniczą przesyłką.
- Dlaczego w szpitalu wprowadzono kwarantannę.
- Co się stało z osobami hospitalizowanymi po zdarzeniu.
Tajemnicza przesyłka w siedzibie Żandarmerii Wojskowej
Jak nieoficjalnie dowiedział się lokalny portal tyna.info.pl, funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie w Małopolsce otworzyli tajemniczą przesyłkę, w której była niezidentyfikowana substancja. Osoby, które miały styczność z paczką, miały się natychmiast poczuć źle. Wezwano do nich służby medyczne i przewieziono je do Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie. Została uruchomiona procedura alarmowa.
- Przyjechała jedna, potem druga, a następnie trzecia karetka. Nagle dookoła zaroiło się od policji i wojska. Wejście na Izbę Przyjęć zostało zablokowane - nikt nie mógł wejść, nikt też nie mógł opuścić szpitala. Tłumaczono, że to ze względu na potencjalną kwarantannę. Zrobiło się potężne zamieszanie, część ludzi myślała, że to jakieś ćwiczenia - opowiedział dziennikarzom świadek wydarzeń w szpitalu.
Poszkodowani wrócili do domów
Według informacji portalu straż pożarna i policja odsyłają w tej sprawie do Żandarmerii Wojskowej. Jej przedstawiciele nie udzielają żadnych informacji. Jak nieoficjalnie dowiedział się „Tygodnik Nadwiślański”, osoby, które miały styczność z substancją nie doznały uszczerbku na zdrowiu. Miały zostać zwolnione po południu ze szpitala do domu.
Źródło: Radio ZET/Tygodnik Nadwiślański
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET