`

Nieznana substancja w przesyłce. Poszkodowani po incydencie w jednostce wojskowej

2 min. czytania
30.09.2026 21:36
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował lokalny portal tyna.info.pl, do niebezpiecznego incydentu doszło na terenie jednostki wojskowej w Nowej Dębie. Ktoś przysłał przesyłkę do jednej z komórek organizacyjnych. W środku była tajemnicza substancja. Osoby, które miały z nią styczność, zostały przewiezione do szpitala. Służby postawiono w stan alarmowy.

Żandarmeria wojskowa
fot. GERARD/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były skutki kontaktu z tajemniczą przesyłką.
  • Dlaczego w szpitalu wprowadzono kwarantannę.
  • Co się stało z osobami hospitalizowanymi po zdarzeniu.

Tajemnicza przesyłka w siedzibie Żandarmerii Wojskowej

Jak nieoficjalnie dowiedział się lokalny portal tyna.info.pl, funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie w Małopolsce otworzyli tajemniczą przesyłkę, w której była niezidentyfikowana substancja. Osoby, które miały styczność z paczką, miały się natychmiast poczuć źle. Wezwano do nich służby medyczne i przewieziono je do Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie. Została uruchomiona procedura alarmowa. 

- Przyjechała jedna, potem druga, a następnie trzecia karetka. Nagle dookoła zaroiło się od policji i wojska. Wejście na Izbę Przyjęć zostało zablokowane - nikt nie mógł wejść, nikt też nie mógł opuścić szpitala. Tłumaczono, że to ze względu na potencjalną kwarantannę. Zrobiło się potężne zamieszanie, część ludzi myślała, że to jakieś ćwiczenia - opowiedział dziennikarzom świadek wydarzeń w szpitalu.

Redakcja poleca

Poszkodowani wrócili do domów

Według informacji portalu straż pożarna i policja odsyłają w tej sprawie do Żandarmerii Wojskowej. Jej przedstawiciele nie udzielają żadnych informacji. Jak nieoficjalnie dowiedział się „Tygodnik Nadwiślański”, osoby, które miały styczność z substancją nie doznały uszczerbku na zdrowiu. Miały zostać zwolnione po południu ze szpitala do domu.

Źródło: Radio ZET/Tygodnik Nadwiślański

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET