Niezwykła sytuacja w warszawskim zoo. Historia zatoczyła koło

2 min. czytania
30.07.2025 11:58
Obserwuj nas na Google

Warszawskie zoo ma nową rezydentkę. To samica nosorożca indyjskiego Jhansi. Matka Jacoba, którego zoo pożegnało w styczniu. Ta historia zaczęła w 1990 roku.

Warszawskie zoo
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka niezwykła historia wiąże się z nową rezydentką warszawskiego zoo.
  • Kim był Jacob.
  • Dlaczego „teściowa” i „synowa” zamieszkały razem.

Nowy nosorożec w warszawskim zoo

20 lipca 1990 roku w San Diego Park Zoo Safari Park w Kalifornii przyszła na świat Jhansi – samica nosorożca indyjskiego. W 1994 roku wyjechała do Tierparku w Berlinie. Przez następne lata krążyła pomiędzy berlińskim Tierparkiem, a ZOO w Berlinie. Przez jakiś czas mieszkała również w Holandii.

Jhansi została mamą cztery razy – po raz pierwszy w 1995 roku, gdy urodziła córkę Betty. W 2004 roku na świat przyszedł jej syn – Jacob. W 2006 roku młody nosorożec pojechał do Warszawy.

W warszawskim zoo Jacob przeżył prawie 20 lat. Był ulubieńcem odwiedzających – jedną z ikon stołecznego zoo. Wraz ze swoją partnerką Shikari doczekał się trzech synów. Jacob odszedł 28 stycznia 2025 r., po długiej chorobie. Gdy wydawało się, że to koniec historii, nastąpił niezwykły zwrot akcji.

Teściowa i synowa

29 lipca 2025 roku, tuż po swoich 35. urodzinach, do warszawskiego zoo przyjechała Jhansi – matka Jacoba! Historia jest tym bardziej niesamowita, że po urodzeniu trzech synów Jhansi została wycofana z rozrodu ze względu na zmiany o podłożu nowotworowym w macicy. Tymczasem przeżyła najstarszego syna.

„Samica ma już 35 lat, więc zaczyna być nosorożcową starszą panią. Koordynator chciał przydzielić Berlinowi młodą samicę do rozrodu, wiedział również, że my posiadamy pojedynczą samicę, która już rozmnażać się nie będzie. Zgodnie z jego decyzją, Jhansi przyjechała do Shikari, aby inne ZOO mogło kontynuować rozród” – pisze warszawskie zoo.

Tak oto „teściowa” i „synowa” zamieszkały razem.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET