Niezwykły cmentarz dla zwierząt. "Nie mamy tygodnia bez pochówku"
W Polsce istnieją miejsca, gdzie wspomina się nie tylko ludzkich bliskich. Przed Wszystkimi Świętymi właściciele licznie odwiedzają cmentarze dla zwierząt, by porządkować groby i zapalić znicze utraconym pupilom. Reporter Radia ZET udał się na jedną z takich nekropolii, gdzie spotkał pana Henryka, wspominającego swojego psiaka Irusia. Jak mówią opiekunowie, te cmentarze, pełne nagrobków, zniczy i zdjęć, są dowodem na to, że pamięć o przyjaciołach na czterech łapach jest wciąż żywa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda cmentarz dla zwierząt przed Wszystkimi Świętymi.
- Dlaczego właściciele zwierząt odwiedzają cmentarze dla pupili.
- Co mówią ludzie odwiedzający groby swoich zwierząt.
- Które elementy cmentarzy dla zwierząt przypominają te ludzkie.
Cmentarz dla zwierząt przed dniem Wszystkich Świętych
Wszystkich Świętych to czas zadumy i wspominania bliskich - jak się okazuje, dla niektórych, nie tylko ludzi. Swoje groby, a także całe nekropolie mają również zwierzęta, a przed 1 listopada pojawiają się tam właściciele, którzy odwiedzają swoich utraconych pupili.
Reporter Radia ZET udał się na jeden z takich cmentarzy. Spotkał tam m.in. pana Henryka, który porządkował grób swojego psiaka. - Wabił się Iruś. Tu jest napis ku pamięci Irusia, ale też Wojtusia, który nie ma grobu, bo wtedy jeszcze nie było cmentarza, ale wspominam tu wszystkie moje zwierzaki domowe - mówił.
Cmentarze dla zwierząt przypominają te ludzkie. Są tu alejki, nagrobki, na których palą się znicze, a nawet zdjęcia psów i kotów. - Nie mamy tygodnia bez pochówku, bardzo dużo ludzi do nas przychodzi - mówi Radiu ZET Natalia, opiekunka ze schroniska. - Miło patrzeć na to, że ludzie pamiętają o swoich przyjaciołach, których już pochowali. Kładą znicze, zabawki - mówi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET