`

Nigdy tego nie rób. Tak 29-latek stracił wszystkie pieniądze

2 min. czytania
22.03.2024 10:54
Obserwuj nas na Google

Dla 29-letniego bydgoszczanina ta historia zakończyła się utratą oszczędności życia. Oszuści podawali się za policjanta i pracowników banku. W kontakcie z nimi mężczyzna był przez 7 godzin i ani przez moment nie pomyślał, że właśnie pada ofiarą oszustwa. Stracił ponad 92 tys. zł.

Policja
fot. Bartlomiej Magierowski/East News / Stanislaw Bielski/REPORTER

Do sytuacji doszło w środę (20 marca). Około godz. 10:40 mieszkaniec Bydgoszczy odebrał telefon od mężczyzny, podającego się za policjanta z Warszawy. Ten przekonywał 29-latka, że pieniądze na jego koncie bankowym są zagrożone i konieczne jest ich zabezpieczenie.

"Podczas rozmowy telefonicznej poinformował pokrzywdzonego, że skontaktuje się z nim pracownik banku, który przeprowadzi całą procedurę zabezpieczenia zgromadzonych środków. 29-latek nie podejrzewając, że jest to próba oszustwa, odbierał kolejne połączenia z różnych numerów" - czytamy w komunikacie bydgoskiej policji.

Redakcja poleca

Bydgoszczanin stracił wszystkie pieniądze. Nie wiedział, że rozmawia z oszustami

Wszystkie kolejne osoby przedstawiały się jako pracownicy banku. 29-latek dostawał od nich instrukcje, zgodnie z którymi poszedł do bankomatu i wypłacił 50 tys. zł. Od oszustów otrzymał kody BLIK, za pomocą których w tym samym bankomacie dokonał 13 różnych transakcji. Cały czas nie był świadom, że właśnie traci swoje pieniądze. Nie był to jednak koniec historii.

29-latek przez cały czas był w kontakcie z oszustami. Po przelaniu wspomnianych 50 tys. zł, poprosili go o wypłatę pozostałych pieniędzy z konta. Mężczyzna w ten sam sposób przekazał oszustom kolejne ponad 42 tys. zł. W kontakcie z nimi był łącznie przez około 7 godzin. Do domu wrócił około godz. 18:00 i opowiedział o całej sytuacji rodzinie. Dopiero wtedy zorientował się, że został oszukany.

Policjanci przestrzegają przed przekazywaniem swoich danych czy haseł do kont przez telefon i apelują o czujność. W przypadku wątpliwości zawsze powinno się weryfikować, czy dana osoba rzeczywiście jest tym, za kogo się podaje - np. pracownikiem banku.

"Sprawcy podszywają się pod maklerów giełdowych, zachęcających do inwestowania w kryptowaluty, pracowników poczty, którzy rzekomo muszą zweryfikować błędny adres do korespondencji czy policjantów, którzy prowadzą akcję przeciwko oszustom. Bądźmy czujni i nie przekazujmy żadnych pieniędzy nieznanym osobom, również tym podającym się za przedstawicieli różnych instytucji, nie podawajmy też swoich danych osobowych i innych, które posłużą w konsekwencji do dokonania oszustw" - przestrzegają bydgoscy policjanci.

Źródło: Radio ZET / Policja

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET