Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki pożaru w kamienicy w Gdańsku.
- Dlaczego ewakuowano około 40 osób z budynku.
- Co jest przedmiotem dochodzenia po pożarze.
- Jak władze miasta pomagają ewakuowanym mieszkańcom.
Pożar w Gdańsku. Jedna osoba nie żyje
Nocny pożar w kamienicy przy alei Hallera w Gdańsku Wrzeszczu doprowadził do śmierci jednej osoby. Ogień pojawił się w mieszkaniu na poddaszu budynku. Strażacy szybko podjęli akcję ratunkową, jednak nie udało się uratować mężczyzny wyciągniętego z płonącego mieszkania.
Pożar objął dach budynku, co stwarzało ryzyko rozprzestrzenienia się na sąsiednie kamienice, które są połączone w jeden ciąg. Dzięki szybkiej interwencji strażaków udało się powstrzymać ogień. W wyniku działań ratowniczych zalane wodą zostały mieszkania na wyższych kondygnacjach.
Ogień w kamienicy w Gdańsku. Ewakuowano kilkadziesiąt osób
Z płonącego budynku ewakuowano około 40 osób, które teraz czekają na decyzję, kiedy będą mogły wrócić do swoich mieszkań. Strażacy szacują, że zniszczeniu uległo około 300 metrów kwadratowych dachu kamienicy.
Władze miasta współpracują z lokalnymi służbami w celu zapewnienia schronienia i wsparcia dla ewakuowanych mieszkańców. Trwa dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn pożaru. W wyniku zniszczeń władze będą musiały podjąć decyzje dotyczące remontu budynku i zabezpieczenia jego struktury w przyszłości.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET