`

W Toruniu otwarto wyjątkową wystawę. "To jest zupełnie nowe zjawisko"

3 min. czytania
03.07.2024 16:10
Obserwuj nas na Google

W Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu otwarto wystawę "Nowe pokolenie i klasycy z Kolekcji Wojciecha Fibaka". Były tenisista udostępnił obrazy polskich malarzy ze swojej prywatnej kolekcji. - Gdy wszedłem do CSW, zdumiało mnie, kiedy ja to zdążyłem uzbierać. Czas, energia, już nie mówiąc o finansach - powiedział Fibak po inauguracji wystawy.

Budynek Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu
fot. Borys CZONKOW/East News (zdj. ilustr.)

Wystawa "Nowe pokolenie i klasycy z Kolekcji Wojciecha Fibaka" w CSW w Toruniu

Wyjątkowa kolekcja polskiej sztuki współczesnej, którą zgromadził były tenisista Wojciech Fibak, na najbliższe miesiące została udostępniona w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej. Fibak przyznał w rozmowie z PAP, że ekspozycja na nim samym zrobiła ogromne wrażenie, chociaż świetnie zna te dzieła. - To bardzo ważna, wyjątkowa wystawa, bo jest na niej zderzenie nowego pokolenia polskich artystów z klasykami - powiedział w rozmowie z PAP Fibak, kolekcjoner sztuki, były tenisista.

Podkreślił, że otrzymał od dyrektora toruńskiego CSW "wyjątkową przestrzeń". - Dwa tysiące metrów kwadratowych to dla kolekcjonera absolutny raj. Jest to bardzo ciekawa propozycja. Wszystkich zapraszam, bo warto przyjechać do Torunia - dodał Fibak. Wystawa "Nowe pokolenie i klasycy z Kolekcji Wojciecha Fibaka" jest dostępna do zwiedzania od końca czerwca do 12 grudnia.

Redakcja poleca

- Obok mojej w CSW jest wystawa »August Zamoyski. Myśleć w kamieniu« w Sali Kolumnowej, przestrzeni zupełnie zdumiewającej, fantastycznej do prezentacji rzeźb Zamoyskiego. Zaproszono mnie dodatkowo i dodałem tam wybór paryskich i zakopiańskich obrazów z mojej kolekcji, a Zamoyski najczęściej przebywał w Paryżu i Zakopanem. To były jego dwa ulubione miasta - mówił Fibak.

Na wystawie jego kolekcji głównym motywem jest nowe pokolenie polskich malarzy. - To nowa polska generacja, która zdobywa cały świat. Takie artystki ja Agata Kus, Agata Słowak, Ewa Juszkiewicz, Karolina Jabłońska, Jakub Julian Ziółkowski itd. zostali tu zderzeni z gigantami klasyki współczesnej, Wojciechem Fangorem, Janem Lebensteinem, Tadeuszem Kantorem czy Leonem Tarasewiczem. Obok można ujrzeć także część moich zbiorów paryskich, a także prac związanych z Zakopanem - Rafała Malczewskiego i Witkacego - wymieniał Fibak.

Nowa wystawa w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu. "To kolekcja klasyków"

Były tenisista, który kolekcjonowaniem sztuki zaraził m.in. Johna McEnroe czy Steffi Graf, przyznał, że w jego domach zrobiło się nieco "pustawo", bo ważna część jego kolekcji jest obecnie w Toruniu. - Gdy wszedłem do CSW, zdumiało mnie, kiedy ja to zdążyłem uzbierać. Czas, energia, już nie mówiąc o finansach. Zdumiewające jest, ile jest tych prac, jakie to jest wszystko duże. Tutaj oczywiście wszystko zostało odpowiednio podświetlone, przygotowane przez konserwatora - ocenił Fibak.

Dyrektor toruńskiego CSW Krzysztof Stanisławski podkreślił, że toruńska wystawa jest możliwa dzięki wystawie... Tony'ego Cragga w Sopocie. - Przypomnę, że w tym czasie u nas w CSW była również ogromna wystawa Cragga. Pojechałem do Sopotu na spotkanie z tym artystą. W czasie bardzo miłej kolacji znów spotkaliśmy się z Fibakiem i zaczęliśmy knuć. Efekt był taki, że błyskawicznie doszliśmy do porozumienia, że warto zrobić wystawę kolekcji Fibaka w CSW - powiedział Stanisławski.

Dyrektor toruńskiej placówki przyznał jednak, że nie był decydującym aspekt towarzyski czy osobisty, bo z Fibakiem znają się od lat, ale "przede wszystkim wartość tej kolekcji". - To kolekcja klasyków współczesności, ale przede wszystkim nowej generacji, nowego pokolenia artystów dzisiaj najbardziej popularnych. To są artyści, którzy najwięcej wystawiają, o których obrazach marzą kolekcjonerzy, aby kupić je za kilkaset tysięcy. Artystkami w większości są kobiety. To jest zupełnie nowe zjawisko. Od 40 lat zajmuję się sztuką w Polsce i jest to absolutnie coś zupełnie nowego - podkreślił w rozmowie z PAP Stanisławski.

Źródło: Radio ZET / PAP/Tomasz Więcławski

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET