Nowe fakty po wypadku awionetki. Świadkowie zwracają uwagę na jedną rzecz
W Lipowej w powiecie żywieckim we wtorek rano doszło do katastrofy awionetki, w której zginęły dwie osoby. Jak dowiedział się reporter Radia ZET Szymon Kastelik, warunki pogodowe były niekorzystne, a samolot leciał bardzo nisko.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie instytucje badają wypadek awionetki w Lipowej.
- Co wiemy o okolicznościach wypadku awionetki w Lipowej.
- Dlaczego warunki pogodowe mogły wpłynąć na wypadek awionetki.
Lipowa. Nowe fakty po wypadku awionetki
Prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych pracują na miejscu tragicznego wypadku w Lipowej koło Żywca. Jak już informowaliśmy, w katastrofie zginęły dwie osoby. Do zdarzenia doszło rano prawdopodobnie podczas próby awaryjnego lądowania.
Samolot spadł w pobliżu sportowego lotniska. Na co dzień latają stamtąd małe maszyny sportowe, szkoleniowe i turystyczne. Chociaż strażacy bardzo szybko przystąpili do akcji ratunkowej i ugasili płonącą maszynę, nie byli w stanie uratować dwóch osób, które leciały awionetką.
Jak powiedzieli mieszkańcy Lipowej w rozmowie z reporterem Radia ZET Szymonem Kastelikiem, rano była bardzo gęsta mgła, a widoczność ograniczona do kilkudziesięciu metrów. Samolot miał też lecieć nisko nad pobliskimi polami.
Maszyna rozbiła się daleko od zabudowań, na polu prywatnego gospodarstwa rolnego. Na miejscu cały czas pracują strażacy i policjanci, którzy zabezpieczają wrak samolotu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET