Nowe informacje o pożarze lasu pod Warszawą. Ewakuowano mieszkańców
Ponad 1000 osób oraz sprzęt lotniczy walczy z pożarem w powiecie wołomińskim. Żywioł rozprzestrzenił się na 100 ha lasu. Rząd i służby intensyfikują działania, korzystając z dronów i policyjnego śmigłowca Black Hawk. Bezpieczeństwo mieszkańców ma kluczowe znaczenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęto w walce z pożarem lasu pod Warszawą.
- Kto został ewakuowany z zagrożonego miejsca.
- Które jednostki wsparły akcję gaśniczą w rejonie Międzylesia.
- Co jest przyczyną trudności w opanowaniu pożaru.
Pożar lasu pod Warszawą
Trwa akcja gaszenia pożaru lasu pod Warszawą, na pograniczu powiatów wołomińskiego i mińskiego. Jak przekazał reporter Radia ZET Daniel Wrzos, który jest w Międzylesiu, w miejscowości, gdzie powołano sztab kryzysowy, pożar nocą nie rozprzestrzeniał się szybko. Od rana zapowiedziano udział samolotów gaśniczych. Ponadto w akcji pomagała pogoda. Było chłodniej i nie wiało, co ułatwiało gaszenie. Prognozy jednak nie są optymistyczne, gdyż są przewidywane silniejsze podmuchy wiatru.
Jak dotąd ewakuowano ponad 40 mieszkańców z okolicy. Jednak w rozmowie z reporterem Radia ZET zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Sławomir Sierpatowski przekazał, że nie są planowane kolejne działania ewakuacyjne. - Większość budynków to były takie domki lotniskowe, więc ludzie ewakuowali się nie ze względu na ogień, tylko przez silne zadymienie. Osoby, które były w domach całorocznych, zostały ewakuowane do pobliskich szkół - dodał zastępca komendanta. Komenda Wojewódzka PSP poinformowała w mediach społecznościowych, że w akcji przez 12 godzin wzięło udział:
- 765 strażaków,
- 110 pojazdów gaśniczych,
- 6 quadów,
- 7 dronów,
- 2 samochody dowodzenia i łączności,
- 4 samochody ciężkie z kontenerami,
- 2 samochody specjalne,
- 1 samochód ratownictwa medycznego.
Zostały również zadysponowane moduły GFFF z Poznania, Lublina, Łodzi i Olsztyna. Są one przeznaczone do walki z pożarami leśnymi z ziemi. Nie wymagają one użycia pojazdów w trudnym terenie i ciężkich warunkach. W kolejnych godzinach dołączy nowe wsparcie. „Od rana 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej rusza do wsparcia działań przy pożarze w powiecie wołomińskim i mińskim. Sytuacja jest bardzo poważna” - poinformował w mediach społecznościowych wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ogień w lesie w Międzylesiu
Zgłoszenie o pożarze lasu wpłynęło w czwartek o godz. 13.37. Pierwotne doniesienia wskazywały na zajęcie ogniem 5 hektarów lasu. Wieczorem strażacy informowali już o 10 hektarach. Najnowsze informacje mówią już o obszarze ponad 100 hektarów. Według informacji Lasów Państwowych początkowo był to pożar wierzchołkowy, aktualnie ma charakter pożaru dolnego.
W posiedzeniu sztabu kryzysowego w Międzylesiu wzięli udział między innymi: minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, sekretarz stanu w MSWiA Czesław Mroczek, podsekretarz stanu w MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciec Kruczek, zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski, komendant mazowieckiego PSP nadbryg. Artur Gonera i jego zastępca st. bryg. Maciej Bieńczyk.
Źródło: Radio ZET/PAP/Facebook/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET