Nowe informacje po bójce pseudokibiców w Kościerzynie. Są zarzuty
W Kościerzynie doszło do brutalnego ataku pseudokibiców, którzy zaatakowali grupę sportowców podczas treningu sztuk walki, raniąc 10 osób. Policja zatrzymała 31 osób w związku z bójką o charakterze chuligańskim, wobec 9 z nich zastosowano dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Usłyszeli też zarzuty. Jeszcze w środę ta procedura ma zostać zastosowana wobec 13 kolejnych napastników.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono zatrzymanym napastnikom.
- Ile osób zatrzymano w związku z bójką w Kościerzynie.
- Co napastnicy mieli na sobie podczas ataku.
- Dlaczego niektórzy zatrzymani zostali zwolnieni bez zarzutów.
Bójka w Kościerzynie. Są zarzuty dla napastników
Służby wciąż badają sprawę bójki w Kościerzynie. Przypomnijmy, że w poniedziałek wieczorem zaatakowana została tam grupa kilkunastu mężczyzn, którzy byli akurat w trakcie treningu sportów walki. Napastnicy to pseudokibice m.in. z Gdańska, Pruszcza Gdańskiego i Grudziądza - tych było około 50. Szokujące jest to, że do starcia doszło na sali gimnastycznej jednej z kościerskich szkół. W wyniku bójki rannych zostało 10 osób.
Do tej pory udało się zatrzymać 31 osób - w tym dwie nieletnie. W środę Radio ZET dowiedziało się, że wobec 9 napastników zastosowano już dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Jeszcze w środę ta procedura zostanie wykorzystana wobec kolejnych 13 zatrzymanych. Wszyscy podejrzani usłyszeli też zarzut udziału w bójce o charakterze chuligańskim. Pozostali zatrzymani wyjdą na wolność bez zarzutów, bo nie uczestniczyli w bijatyce, a jedynie byli na miejscu.
Atak pseudokibiców w Kościerzynie
Podczas spotkania z dziennikarzami rzecznik policji w Kościerzynie asp. sztab. Piotr Kwidziński mówił, że zgłoszenie o bójce policja dostała w poniedziałek około godziny 19:40. - Na miejsce skierowano policjantów, którzy zablokowali wyjazd i zatrzymali pierwsze osoby. Ogłoszono alarm, rozpoczęły się intensywne czynności w celu zatrzymania sprawców - powiedział.
Rzecznik dodał, że wszyscy napastnicy byli zamaskowani i mieli na sobie kominiarki - w tym również klubowe. - Zatrzymani nie przyznają się, że byli na miejscu, ale zabezpieczone ślady biologiczne przyczynią się do udowodnienia im tego czynu - zapewnił.
Według nieoficjalnych informacji Radi ZET zatrzymani mieli tłumaczyć się w absurdalny sposób. Jeden z nich miał mówić, że "jechał do babci" inny, że "był na kebabie". Kolejny powiedział policji, że "się poślizgnął".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET