Nowe informacje ws. śmierci 16-letniego Adama. Jest nagranie z monitoringu
Poszukiwania 16-letniego Adama z Wałbrzycha, który przyjechał ze znajomymi do Wrocławia, zakończyły się tragicznie. Kilka dni temu ciało nastolatka wyłowiono z Odry. Prokuratura dysponuje nagraniami z monitoringu, który zarejestrował ostatnie chwile życia chłopca.
- Śmierć 16-letniego Adama wstrząsnęła Polską
- Śledczy dysponują nagraniem z monitoringu, które ujawniło nowe informacje
- Dalsze badania są w toku
Śmierć 16-letniego Adama z Wałbrzycha. Ciało nastolatka wyłowiono z Odry
W poszukiwania 16-letniego Adama z Wałbrzycha zaangażowała się cała Polska. Pod koniec lipca nastolatek wybrał się do Wrocławia. Przebywał tam ze znajomymi. W pewnym momencie doszło między nimi do kłótni, chłopiec oddalił się od grupy w nieznanym kierunku. Ostatni raz widziany był około godz. 1:10 we Wrocławiu na ulicy Kościuszki, w okolicach Żabki. Poszukiwania prowadzono zarówno na lądzie, jak i w wodzie. W poniedziałek około godziny 20:00 pracownik elektrowni wodnej poinformował o ciele pływającym w Odrze. We wtorek policja oficjalnie potwierdziła, że zmarły to zaginiony 16-latek z Wałbrzycha.
"Chłopak wszedł do wody sam"
Jak poinformowała we wtorek reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, udział osób trzecich został wstępnie wykluczony. - Z uwagi na wszystkie okoliczności, zdarzenie to objęte jest śledztwem prokuratorskim, które będzie miało na celu wyjaśnienie okoliczności tego, w jaki sposób i dlaczego nieletni znalazł się w rzece - powiedziała Aleksandra Freus z KMP we Wrocławiu. W piątek pojawiły się nowe informacje w sprawie tej tragedii. - Dysponujemy nagraniem z kamer z monitoringu, z którego wynika, że chłopak wszedł do wody sam - przekazali śledczy portalowi TuWroclaw.com.
Nie wiadomo jednak, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku czy innego zdarzenia, na nagraniu nie widać bowiem samego momentu śmierci. Wstępną przyczyną śmierci 16-latka jest utonięcie. Wskazał ją lekarz, który stwierdził zgon. W środę przeprowadzono sekcję zwłok, jednak jak na razie nie przyczyniła się do ujawnienia nowych informacji. Trwają dalsze badania. Na ich podstawie będzie można ustalić, czy chłopiec mógł być pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych środków odurzających. Jak przekazały lokalne media, na wyniki trzeba poczekać kilka tygodni.
Źródło: Radio ZET/TuWroclaw.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET