Nowe informacje ws. wypadku w Nowym Targu. Latarnia runęła na kobietę, ruszyło dochodzenie
Jest policyjne dochodzenie w sprawie wypadku, do którego doszło wczoraj w centrum Nowego Targu. Opierający się o latarnię mężczyzna przewrócił ją na przechodzącą kobietę. Poszkodowana trafiła do szpitala. Jak przekazał w rozmowie z Radiem ZET asp. sztab. Jacek Bobak z KPP w Nowym Targu, postępowanie prowadzone jest pod kątem narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wstępne ustalenia służb na temat okoliczności wypadku w Nowym Targu.
- Jakie czynności podjęto w sprawie zdarzenia.
- Co wyjaśniają teraz policjanci.
Wypadek z latarnią w Nowym Targu. Starsza kobieta trafiła do szpitala
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartek w Nowym Targu. Jak widzimy na nagraniu udostępnionym w sieci mężczyzna, poruszający się niezbyt pewnie, nagle oparł się o latarnię. Ta po chwili runęła na ulicę, uderzając przechodzącą kobietę. Szczegółowe informacje w tej sprawie zebrał reporter Radia ZET Przemek Taranek.
- W dniu wczorajszym około godziny 13.30 otrzymaliśmy zgłoszenie o wypadku, do którego doszło na ul. Krzywej w Nowym Targu. Mężczyzna oparł się o latarnię, a ta przewróciła się na przechodzącą tą ulicą kobietę. Jak się później okazało, poszkodowana doznała lekkich obrażeń ciała - przekazał w rozmowie z Radiem ZET asp. sztab. Jacek Bobak z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Nowy Targ. Wypadek na ul. Krzywej
Do szpitala trafiła zarówno około 70-letnia mieszkanka Nowego Targu, jak i mężczyzna, który przyczynił się do przewrócenia latarni. Policjanci nie mają informacji na temat tego, czy był on trzeźwy, ponieważ jak zaznaczono, nie ma to związku ze sprawą.
- W tej chwili prowadzimy czynności mające na celu ustalenie przyczyn tego zdarzenia - dodał policjant. Wstępnie postępowanie prowadzone jest z 160. Kodeksu karnego o narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyn ten podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Udało się ustalić, kto ponosi odpowiedzialność za stan latarni. - Jest to teren miasta. Musimy w tej chwili zbadać, jakie były przyczyny tego zdarzenia. Czy to było zużycie materiałów, czy jej uszkodzenie - wyjaśnił asp. sztab. Jacek Bobak. Według relacji policjanta na miejsce zostały wezwane służby miejskie, które miały zająć się takimi czynnościami jak zabezpieczenie uszkodzonej latarni czy sprawdzenie ewentualnych usterek w innych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET