`

Nowe obawy Polaków przed wakacjami. Wojna i drony niemal tak groźne jak choroba

4 min. czytania
15.07.2026 12:51
Obserwuj nas na Google

Konflikty zbrojne i niestabilna sytuacja na świecie zmieniają sposób, w jaki Polacy planują zagraniczne wakacje. Coraz częściej wybieramy bezpieczniejsze kierunki, jednak wciąż oszczędzamy na ubezpieczeniu, a to duży błąd.

Dubaj
fot. -/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Polacy czują się mniej bezpiecznie za granicą.
  • Jakie są najczęstsze obawy Polaków podczas podróży.
  • Co Polacy mylnie uważają o Europejskiej Karcie Ubezpieczenia Zdrowotnego.
  • Jakie zdarzenia generują najwyższe koszty leczenia za granicą.

Aż 41 proc. Polaków deklaruje, że podczas zagranicznych wyjazdów czuje się mniej bezpiecznie niż przed rokiem. Obawy związane z konfliktami zbrojnymi czy zagrożeniem ze strony dronów (29 proc.) są dziś niemal tak istotne jak ryzyko choroby lub kradzieży. Największe obawy wciąż budzą nagłe problemy zdrowotne (56 proc.) oraz nieszczęśliwe wypadki (53 proc.). Mimo to 41 proc. podróżujących rezygnuje z zakupu ubezpieczenia turystycznego, uznając, że Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) zapewnia wystarczającą ochronę. Rzeczywiste przypadki pokazują jednak, że nawet krótki wyjazd bez odpowiedniej polisy może zakończyć się kosztami leczenia sięgającymi setek tysięcy złotych.

Ponad czterech na pięciu Polaków planuje tegoroczny urlop w okresie od czerwca do września. W porównaniu z poprzednimi latami tegoroczne wakacje przebiegają jednak w zupełnie innych realiach. Coraz większy wpływ na decyzje podróżnych mają napięcia geopolityczne - aż 41 proc. badanych przyznaje, że za granicą czuje się dziś mniej bezpiecznie niż rok wcześniej.

Konflikty na Bliskim Wschodzie i niestabilna sytuacja w różnych regionach świata sprawiają, że zagrożenia geopolityczne są postrzegane na równi z ryzykiem zachorowania czy utraty mienia. Badanie przeprowadzone przez Grupę IQS na zlecenie firmy ubezpieczeniowej Warta wskazuje, że choć Polacy coraz częściej wybierają bezpieczniejsze kierunki podróży i dostosowują swoje plany do nowych warunków, nadal zbyt rzadko decydują się na odpowiednie zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia turystycznego.

TOP 3 obawy Polaka za granicą

Nasze obawy na urlopie dzielą się dziś na klasyczne niebezpieczeństwa oraz te związane z aktualną sytuacją międzynarodową. Dominują nagłe wypadki, utrata mienia, ale i wakacyjna aura: 56 proc. obawia się nagłego zachorowania, 53 proc. wypadku lub urazu, a 44 proc. kradzieży.

Ostatnie miesiące oraz nasilające się konflikty zbrojne wyraźnie wpłynęły na sposób, w jaki Polacy postrzegają bezpieczeństwo podczas podróży. Poza najczęściej wskazywanymi zagrożeniami, 29 proc. respondentów obawia się w czasie wakacji ataków terrorystycznych, działań wojennych czy zagrożeń związanych z rakietami i dronami.

Redakcja poleca

Sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na decyzje urlopowe co drugiego badanego. Nie oznacza to jednak rezygnacji z wyjazdów - większość wybiera bezpieczniejsze kierunki (57 proc.) lub planuje wypoczynek na terenie Europy (47 proc.). Jednocześnie rosnące obawy przed pogorszeniem sytuacji międzynarodowej czy ewentualnym zamknięciem przestrzeni powietrznej sprawiają, że 31 proc. Polaków bierze pod uwagę zakup ubezpieczenia obejmującego koszty rezygnacji z podróży.

Sama karta EKUZ to za mało

Pomimo rosnącej świadomości zagrożeń zdrowotnych, 41 proc. osób, które nie wykupują ubezpieczenia turystycznego, deklaruje, że rezygnuje z polisy, ponieważ uważa Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) za wystarczające zabezpieczenie. Jednocześnie połowa badanych jest przekonana, że karta zapewnia bezpłatne leczenie na takich samych zasadach jak w Polsce, a kolejne 21 proc. sądzi, że pokrywa wszystkie koszty leczenia bez żadnych ograniczeń.

- Niestety, wokół EKUZ narosło dużo mitów. Warto pamiętać, że nie działa on w placówkach prywatnych, nie funkcjonuje w popularnych destynacjach poza UE (np. w Turcji) i przede wszystkim - całkowicie wyklucza pokrycie kosztów transportu medycznego do kraju. Powrót do Polski specjalistycznym samolotem sanitarnym kosztuje kilkadziesiąt tysięcy euro, za co bez ubezpieczenia podróżnego pacjent płaci z własnej kieszeni. EKUZ to ważny element bezpiecznego podróżowania, ale nie zapewnia tak szerokiej ochrony jak polisa turystyczna - mówi Dorota Dziubałko, ekspertka ubezpieczeń turystycznych Warty.

Ubezpieczenie kupujemy głównie przy droższych wyjazdach

Wyniki badania pokazują, że decyzja o zakupie ubezpieczenia turystycznego jest w dużej mierze uzależniona od wartości wyjazdu. Polacy najczęściej decydują się na polisę dopiero wtedy, gdy koszt urlopu staje się znaczącym wydatkiem. Punktem granicznym okazuje się budżet wynoszący około 5 tys. zł na osobę - przy takiej kwocie ubezpieczenie wykupuje już 31 proc. podróżnych. W przypadku krótszych, 4-7-dniowych oraz tańszych wyjazdów wielu rezygnuje z dodatkowej ochrony.

- To błędne podejście, ponieważ niski koszt podróży nie oznacza, że ewentualne leczenie za granicą również będzie tanie. Tanie bilety do Włoch nie przekładają się na niższe rachunki za pomoc medyczną - zwraca uwagę Dorota Dziubałko.

Ile kosztują nieoczekiwane zdarzenia? Przypadki z życia

O tym, że pomoc medyczna za granicą bywa bolesna dla portfela, pokazują przykładowe szkody zgłoszone do Warty, które ubezpieczyciel pokrył w całości.

  • Turcja - 6-letnie dziecko wypadło ze zjeżdżalni w aquaparku i złamało obie kości przedramienia. Ponieważ Turcja nie honoruje karty EKUZ, NFZ nie pokrył kosztów. Koszty operacji i hospitalizacji wyniosły 50 000 zł.
  • Hiszpania (Majorka) - 32-latek podczas jazdy na rowerze uderzył w nierówność i doznał złamania obojczyka z przemieszczeniem. Trafił do szpitala prywatnego, gdzie karta EKUZ nie działała. Koszt pilnej operacji, badań i powrotu do kraju wyniósł łącznie 106 000 zł.
  • Włochy - krótki, 4-dniowy city break 50-latki zakończył się 5 dniową hospitalizacją z powodu nagłego zapalenia trzustki. Koszty leczenia i powrotu dla niej oraz jej siostry wyniosły 51 000 zł.

Jakie zdarzenia podczas wakacyjnych wyjazdów najczęściej generują najwyższe koszty i na jakie elementy polisy turystycznej warto zwrócić szczególną uwagę przed wyjazdem, aby uniknąć bardzo wysokich wydatków w razie nieprzewidzianej sytuacji? - Najwyższe koszty zazwyczaj generują te zdarzenia, które wymagają natychmiastowej, długotrwałej hospitalizacji, operacji chirurgicznych, specjalistycznych badań obrazowych (jak tomografia czy rezonans) oraz np. transportu medycznego. Nasze rekordowe koszty leczenia w ramach jednego zdarzenia wynosiły nawet milion złotych, a tylko w pierwszych miesiącach 2026 roku zorganizowaliśmy 5 transportów Air Ambulansem, których łączne koszty wyniosły ponad dwa miliony złotych - mówi w rozmowie z RadioZET.pl Dorota Dziubałko, ekspertka ubezpieczeń turystycznych Warty.

- Kluczowa w dobrej ochronie jest odpowiednio wysoka suma ubezpieczenia kosztów leczenia. Bardzo ważne jest też, aby koszty transportu były wydzielone z sumy ubezpieczenia kosztów leczenia i by były nielimitowane. My rekomendujemy prostą „regułę 2 procent”: przeznaczmy na bezpieczeństwo medyczne zaledwie 2 proc. całego budżetu wakacji. Jeśli wydajemy na urlop 4 000 zł, wydanie zaledwie 80 zł na polisę może nas ochronić przed finansowymi konsekwencjami nagłych zachorowań czy nieszczęśliwych wypadków i oferuje nam to, co najważniejsze - święty spokój - podkreśla ekspertka.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET