`

Nowe ustalenia ws. Pegasusa. Tusk: „Zapłacili firmie z Izraela ponad 30 mln zł"

2 min. czytania
12.10.2026 08:54
Obserwuj nas na Google

Biegli z ABW wydali opinie dotyczące funkcjonalności i bezpieczeństwa systemu Pegasus. „Z opinii wynika, że system Pegasus umożliwiał pozyskiwanie szerokiego zakresu danych z urządzeń mobilnych bez wiedzy i zgody ich użytkowników" – informuje w poniedziałek Prokuratura Krajowa. Głos w sprawie zabrał również premier Donald Tusk.

Tusk
fot. Donald Tusk/X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie ustalenia zostały poczynione w sprawie systemu Pegasus przez biegłych.
  • Dlaczego CBA nie miało pełnej kontroli nad systemem Pegasus.
  • Co umożliwiał system Pegasus bez wiedzy użytkowników urządzeń mobilnych.

Nowa opinia biegłych ws. Pegasusa. Oto ustalenia

W śledztwie prowadzonym przez Zespół Śledczy nr 3 Prokuratury Krajowej biegli z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydali opinie dotyczące funkcjonalności i bezpieczeństwa systemu Pegasus. Wynika z niej, że system umożliwiał pozyskiwanie szerokiego zakresu danych z urządzeń mobilnych bez wiedzy i zgody ich użytkowników. „Biegli ustalili również, że CBA nie miało pełnej kontroli nad funkcjonowaniem systemu, producent oprogramowania mógł uzyskać dostęp do infrastruktury, na której przetwarzano i przechowywano materiały z kontroli operacyjnych, a dane przesyłane przez system opuszczały terytorium Polski" – informuje Prokuratura Krajowa. 

Instalacja oprogramowania na urządzeniach mobilnych z systemami operacyjnymi Android i iOS (głównie telefonach) mogła odbywać się bez wiedzy i zgody użytkownika. System umożliwiał dostęp do całości lub części ważnych danych, takich jak: wiadomości, historia połączeń, lista kontaktów, zdjęcia, nagrania czy dane lokalizacyjne. 

Ponadto Pegasus pozwalał na wykorzystywanie mikrofonu i kamer wbudowanych w urządzenie do rejestrowania dźwięku i obrazu w czasie rzeczywistym oraz wykonywanie zrzutów ekranu. Jak podaje PK, pozyskiwane dane były gromadzone na urządzeniu mobilnym, a następnie przesyłane w postaci zaszyfrowanej na serwer systemu, bez zgody i wiedzy użytkownika. Biegli ustalili, że dane przesyłane przez system Pegasus opuszczały terytorium Polski. Opinie biegłych sporządzono na podstawie analizy obszernej dokumentacji oraz oględzin systemu Pegasus w siedzibie CBA.

W toku śledztwa zarzuty przedstawiono 7 osobom

18 marca 2024 r. wszczęto śledztwo dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze stosowaniem oprogramowania Pegasus. Śledztwo obejmuje przede wszystkim trzy wątki: legalność kontroli operacyjnych, sposób pozyskiwania i wykorzystywania informacji oraz bezpieczeństwo i funkcjonalność systemu. Na razie zarzuty postawiono 7 osobom.

Redakcja poleca

W poniedziałek głos w sprawie zabrał również premier Donald Tusk. – Właśnie zmierza do finału sprawa Pegasusa, jednego z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu. Totalne narzędzie cybernetycznej inwigilacji wyprodukowane przez izraelską firmę, co do której współpracy – oczywiście ze służbami izraelskimi – nikt nie ma wątpliwości – mówił na opublikowanym nagraniu. 

W dalszej części szef rządu wspomina, że firma zaoferowała system, który „miał nas chronić przed agentami, służbami innych państw". – Zapłaciliśmy za to ponad 60 mln zł, w tym 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości. [...] Oni podpisali umowę, w której zapłacili firmie z Izraela ponad 30 mln zł za to narzędzie inwigilacji, nad którym nie mieli kontroli – dodał Tusk. – Z umowy wynikało, że Polska nie może tego narzędzia inwigilacji stosować wobec numerów telefonicznych z Rosji, Białorusi, Korei Północnej – państw, gdzie istnieje poważne zagrożenie terrorystyczne – kontynuował premier. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET