`

Nowy cud Polski nad Bałtykiem się zmienił. Internauci zachwyceni: "jak ośmiornica"

2 min. czytania
30.04.2025 16:36
Obserwuj nas na Google

Nowy cypel w Mikoszewie był prawdziwym hitem tej zimy. Wyspa, która wyłoniła się w lutym z Bałtyku, robi furorę również przed majówką. Popularna "kasa" na Mierzei Wiślanej przyjęła nietypowy kształt. Internauci nazywają ją "ośmiornicą".

fot. Na Mierzeję/ Facebook/ PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak powstał nowy cypel nad Bałtykiem?
  • Dlaczego wyspa zmienia kształt?
  • Jakie pseudonimy internauci wymyślili dla nowego cypla w Mikoszewie?

Cypel w Mikoszewie przyjął nowy kształt

Nowy cypel wyłonił się z Bałtyku w okolicach Mikoszewa na początku lutego. Spory kawałek piaszczystego lądu szybko przykuł uwagę turystów. Mimo że wyspa nie jest tak pokaźnych rozmiarów, jak te w Rewie i Helu, to zyskała porównywalną do nich popularność. Lokalny portal namierzeje.pl zajmujący się tematyką Mierzei Wiślanej okrzyknął ją nawet mianem  "największej atrakcji sezonu" nad Bałtykiem.

Trzeci cypel na Pomorzu to dzieło sztormów i prądów wodnych, które nanoszą piasek osadzający się na brzegu. Dzięki temu wyspa cały czas się zmienia, a jej kształt zależy od działania morza. Już na początku kwietnia cypel przyjął kształt serca, dzięki czemu stał się popularnym kierunkiem wśród zakochanych turystów. Teraz "kosa" znowu się zmieniła. To, jak wygląda, pokazał profil Na Mierzeję na Facebooku. Na zdjęciu widzimy zupełnie nowy kształt niż ten sprzed kilku tygodni.

Redakcja poleca

Turyści zachwyceni nową wyspą nad Bałtykiem

Turyści w komentarzach pod zdjęcia wymieniają rzeczy, z którymi kojarzy im się nowy cypel. Wśród typów pojawili się m.in. dżin z lampy czy ośmiornica. Wszyscy są jednak zgodni, że cypel robi wielkie wrażenie. "Przepiękny, wygląda niczym rzeźba", "Zmienia kształt jak ośmiornica", "Czy tylko ja tam widzę dżina z lampy?" - piszą zachwyceni internauci.

Źródło: Radio ZET/ Na Mierzeję

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET