Niepokojący trend nad Bałtykiem na majówkę. "To wynika z kilku czynników"
Tegoroczna wiosna to doskonały okres dla hotelarzy nad polskim Bałtykiem. Późna Wielkanoc sprawiła, że sezon urlopowy rozpoczął się o kilka tygodni wcześniej niż zazwyczaj. Nadmorscy przedsiębiorcy obawiają się jednak, że po fali odwiedzin w okresie świątecznym, turystów może zabraknąć na zbliżającą się majówkę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak dużą popularnością cieszy się Morze Bałtyckie w okresie majówki?
- Od czego będzie zależała wysokość obłożenia w nadmorskich kurortach w długi weekend?
- Jacy zagraniczni turyści są najczęściej widziani wiosną nad Bałtykiem?
Mniej turystów nad Bałtykiem w majówkę
Tegoroczny sezon na Bałtyk rozpoczął się o kilka tygodni wcześniej niż zazwyczaj. Wszystko przez święta wielkanocne, które w tym roku wypadły wyjątkowo późno, zachęcając turystów do wyjazdu nad morze. Tak duża popularność nadmorskich kurortów w okresie świątecznym sprawiła, że przedsiębiorcy zaczęli obawiać się o obłożenie w weekend majowy. - Majówka zawsze nieoficjalnie otwiera sezon turystyczny nad Bałtykiem, choć my w tym roku mieliśmy już swoiste "turystyczne pre-party", bo Wielkanoc również cieszyła się dużym zainteresowaniem i mieliśmy sytuacje, że w wielu hotelach już na kilka dni przed świętami nie było miejsc. W majówkę nie ma takiego ścisku, ale wynika to z kilku czynników. Niektóre pensjonaty dopiero teraz się otwierają, a inna sprawa to budżety Polaków. Jak ktoś był nad morzem w Wielkanoc, to na majówkę zostanie w domu lub pojedzie w inne miejsce – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Nadmorscy hotelarze potwierdzają, że obłożenie w zbliżający się weekend majowy jest niższe niż 2 tygodnie temu w święta wielkanocne. - Spodziewamy się, że już we wtorek przyjmiemy pierwszych gości majówkowych. Zainteresowanie jest duże, ale należy spodziewać się, że przez bliskość Wielkanocy ten peak turystyczny nieco się wypłaszczył i część turystów już ma za sobą wypoczynek majówkowy - mówi Monika Kowalska z hotelu Amber Baltic, cytowana w raporcie Północnej Izby Gospodarczej.
Od czego będzie zależał sukces długiego weekendu nad polskim morzem?
Hotelarze nie skreślają jednak majówki. Ostateczne obłożenie będzie zależało od wielu czynników, w tym m.in. pogody czy obecności obcokrajowców. - Świnoujście, Międzyzdroje, ale pewnie też mniejsze miejscowości regionu cieszą się zainteresowaniem w majówkę przede wszystkim krajowych turystów. W przypadku gości z Niemiec czy z Czech to jest po prostu standardowy weekend. Nie zmienia to faktu, że widzimy obecność turystów spoza Polski nad Bałtykiem już od momentu, gdy zaczyna się wiosna. Tutaj królową zainteresowania jest zawsze pogoda. Jak będzie sprzyjać to gości będzie wielu, często decydujących się na przyjazd nad morze w ostatniej chwili - mówi Kamil Pyclik, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Świnoujściu.
Obcokrajowcy są spodziewani wśród przedsiębiorców m.in. ze Świnoujścia i Międzyzdrojów. Dużo wskazuje na to, że to właśnie zagraniczni turyści mogą "uratować" majówkę dla polskich hotelarzy. - Widzę, że już nie tylko Świnoujście, ale i Międzyzdroje cieszą się wielkim zainteresowaniem. Niektórzy wieszczyli, że jak powstanie tunel to turyści nam uciekną do Świnoujścia, a jest odwrotnie, bo zauważamy, że nasza część pasa nadmorskiego przyciąga coraz więcej osób np. z Niemiec – dodaje Monika Kowalska z hotelu Amber Baltic.
Źródło: Radio ZET/ Północna Izba Gospodarcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET