`

Nowy pomysł drogowców w Toruniu podzielił internautów. "Bezsensowny"; "to nic nie da"

2 min. czytania
24.10.2024 13:24
Obserwuj nas na Google

Na chodniku przy ul. Grudziądzkiej w Toruniu stanęły barierki. Miejski Zarząd Dróg przekonuje, że mają one na celu ochronę pieszych. W tym miejscu bowiem na chodnik wjeżdżały i parkowały samochody. Niepozorna barierka wywołała jednak burzę w sieci. Okazało się, że jeszcze tego samego dnia zaparkował za nią samochód. "To są barierki na miarę naszych możliwości" - komentują internauci.

Barierki przy Grudziądzkiej w Toruniu
fot. facebook.com/DrogowyTorun

Samochody jeździły po chodniku. MZD w Toruniu ustawił barierki

Przy ulicy Grudziądzkiej, u wylotu na Szosę Chełmińską w Toruniu, stanęły przydrogowe bariery, oddzielające jezdnię od chodnika. Miejski Zarząd Dróg wyjaśnił, że chodzi o bezpieczeństwo pieszych. "Po stronie południowej ulicy Grudziądzkiej przy zlokalizowanym tam banku notorycznie parkowały samochody, które utrudniały poruszanie się pieszym. Nie ulega wątpliwości, że z uwagi na lokalizację w tym miejscu i sąsiedztwie wielu punktów handlowych, usługowych, oświatowych ruch ten jest tu bardzo wzmożony. Do niebezpiecznych sytuacji dochodziło szczególnie w czasie parkowania aut na chodniku" - podkreślili drogowcy.

O poprawę bezpieczeństwa mieli tu wnioskować sami mieszkańcy, a wizja w terenie potwierdziła, że problem rzeczywiście jest. By uniemożliwić parkowanie na chodniku, drogowcy zdecydowali o postawieniu tu żółtej barierki. MZD pochwalił się nią w mediach społecznościowych. Wtedy okazało się, że barierka podzieliła także internautów. Pod wpisem pojawiły się liczne komentarze.

Redakcja poleca

Barierki stoją, samochody nadal parkują. "Barierki na miarę naszych możliwości"

Część internautów wypowiadała się krytycznie o postawieniu barierek. Niektórzy proponowali alternatywne rozwiązania, które jednak byłyby nieco trudniejsze w realizacji. "Przecież można tam było zrobić zatoczkę. Nie słyszałem, aby tam kiedykolwiek był jakiś wypadek. Koegzystowali ze sobą piesi i kierowcy"; "Jeśli miasto nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej liczby miejsc parkingowych, niech przynajmniej nie utrudnia życia tym, którzy sobie radzą. Po medialnej histerii nagle parkujące tam od lat samochody stały się śmiertelnym zagrożeniem, bo przecież chodnik musi mieć 5 metrów szerokości, jak jakiś deptak na starówce"; "Chodnika by starczyło na miejsca parkingowe i bezpieczne przejście dla przechodniów... Kolejny bezsensowny pomysł, niech przyzna się pomysłodawca... Sporo starszych osób tam wysiadało z taxi, by iść do banku" - komentowali internauci.

Pojawiły się także głosy poparcia, mówiące m.in. o "zwróceniu chodnika pieszym". Zdaniem niektórych jednak barierka nie rozwiąże problemu parkowania na chodniku. "Uniemożliwiają postawienie tam auta? Auta będą stawały za barierkami"; "I tak te barierki nic nie dadzą. Jak parkowali, tak będą parkować. Mandaty, mandaty i mandaty. Wtedy się nauczą"; "Najlepsze jest to, że barierki nie przeszkodziły w zaparkowaniu aut w tamtym miejscu pod wieczór" - czytamy w komentarzach.

I rzeczywiście - jeszcze tego samego dnia, którego postawiono barierki, zaparkował za nimi co najmniej jeden samochód. Zdjęcie stojącego na chodniku auta opublikował na Facebooku profil Toruńskie Święte Krowy. "To są barierki na miarę naszych możliwości"; "Dobre. Wcześniej groziła stówka za parkowanie na zakazie. Teraz 1500 za jeżdżenie wzdłuż po chodniku" - pisali komentujący.

Źródło: Radio ZET / MZD Toruń / facebook.com/torunskieswietekrowy

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET