O krok od tragedii na Pomorzu, ucierpiało dziecko. Tysiące interwencji strażaków
Niemal dwa tysiące razy interweniowali strażacy w związku z ulewami i porywistym wiatrem. Łącznie rannych zostało siedem osób, a jak relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk, na Pomorzu doszło do groźnego wypadku, w którym ucierpiało dziecko.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki ulew i wiatru dla mieszkańców Pomorza.
- Dlaczego loty do Gdańska zostały przekierowane.
- Które województwa były najbardziej dotknięte interwencjami straży.
Ulewy i porywisty wiatr. Trudna noc strażaków
Pogoda w czwartek mocno dała się Polakom we znaki. Jak przekazał rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Karol Kierzkowski, strażacy interweniowali 1797 razy w czwartek i 102 razy w piątek do godzin porannych.
Podczas ulew i porywistych wiatrów rannych zostało w sumie siedem osób. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk, bardzo niespokojnie było na Pomorzu. Najpoważniejszy wypadek miał miejsce pod Kwidzynem, gdzie w Antoninie samochód osobowy uderzył w powalone przez wiatr drzewo. Ranni zostali jadący w aucie mężczyzna i dziecko.
W Garczegorzu pod Lęborkiem podmuch wiatru zerwał dach z budynku mieszkalnego. A w Jastarni drzewo przewróciło się na tory, strażacy dowiedzieli się o tym od kierownika pociągu, który nie mógł przejechać. Spora część wieczornych lotów do Gdańska musiała zostać przekierowana na inne lotniska. Nie tylko tam zresztą było niebezpiecznie. W Lubinie na Dolnym Śląsku doszło do groźnego wypadku. Drzewo przewrócone przez wiatr spadło na drogę, ranne zostały cztery osoby.
Prognoza na piątek. Rzecznik PSP ostrzega
Jak podkreślił w porannym komunikacie Kierzkowski, w czwartek najwięcej interwencji miało miejsce w województwach:
- mazowieckim (345),
- pomorskim (209),
- wielkopolskim (172),
- łódzkim (166),
- zachodniopomorskim (161).
W piątek powinno być spokojniej, choć według prognoz znów w części Polski będzie wiał porywisty wiatr. Rzecznik Straży Pożarnej poinformował, że prognozowane porywy osiągną do 90 km/h, lokalnie ponad 100 km/h, szczególnie na otwartej przestrzeni i w rejonach podgórskich. Ostrzegł również przed możliwymi "zrywami konarów”, powalonymi drzewami oraz utrudnieniami w ruchu drogowym i kolejowym.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET