O krok od tragedii, śledztwo umorzone. Nowe informacje po pożarze teatru
Zabytkowa Stodoła Chochół na Mazurach, w której od dziesięciu lat działał teatr, i która spłonęła pod koniec czerwca, nigdy nie była zgłoszona do strażaków jako obiekt dopuszczony do organizacji wydarzeń. Tak wynika z ustaleń Radia ZET potwierdzonych przez straż pożarną w Szczytnie. Pożar wybuchł w nocy, dzień przed planowanym spektaklem, kiedy w budynku przebywały dwie osoby. Prokuratura właśnie umorzyła prowadzone w tej sprawie śledztwo.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Siedziba Teatru Chochół spłonęła. Nowe informacje w sprawie
Teatr Chochół to jedna z kulturalnych wizytówek Warmii i Mazur. Prowadzona przez Stowarzyszenie Twórców i Orędowników Kultury Anima instytucja na swoją siedzibę wybrała zabytkową stodołę, będącą własnością Lasów Państwowych, a konkretnie – Nadleśnictwa Spychowo. Pierwszy spektakl odbył się tam w 2015 roku. Na wieczór 27 czerwca 2025 roku zaplanowano przedstawienie "Świteź", inaugurujące tegoroczny sezon. Jednak w noc poprzedzającą to wydarzenie w stodole wybuchł pożar. Dwie nocujące w niej osoby zdążyły uciec, ale Chochół spłonął doszczętnie, a ogień pochłonął także wiele przedmiotów składających się na wyposażenie: rekwizytów, kostiumów i elementów scenografii. Teatr wciąż zbiera pieniądze na odbudowę budynku. Ostatnie spektakle zaprezentował w plenerze, na tle pogorzeliska po swojej siedzibie.
Stodoła Chochół to sędziwy budynek, oddany do użytku w 1910 roku, przed laty w tej lokalizacji znajdowała się siedziba dawnego Nadleśnictwa Chochół. "Sama stodoła służyła niegdyś jako miejsce dla koni pracujących w lesie, którymi opiekował się woźnica" - czytamy na stronie Nadleśnictwa Spychowo. W opisie obiektu jest też informacja, że to "ogromna zadaszona przestrzeń (230 m2)", a "surowy charakter obiektu daje wspaniałe możliwości organizowania warsztatów, spektakli teatralnych a nawet koncertów".
"Właściciel nigdy do nas z takim wnioskiem nie wystąpił"
Tymczasem, jak ustalił dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk, do dnia pożaru stodoła niezmiennie funkcjonowała we wszystkich ewidencjach jako budynek gospodarczy. Potwierdza to starszy kapitan Adam Kalaga, starszy specjalista do spraw kontrolno-rozpoznawczych w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. – Żeby jakiekolwiek wydarzenia mogły być tam organizowane, trzeba było wystąpić o zmianę użytkowania. Właściciel nigdy do nas z takim wnioskiem nie wystąpił. Dla nas to funkcjonowało jako stodoła – dodaje kapitan Kalaga.
Zgłoszenie stodoły z funkcjonującym w niej teatrem jako miejsca, w którym regularnie odbywają się wydarzenia kulturalne, oznaczałoby – jak mówią Radiu ZET strażacy – konieczność spełnienia istotnych wymagań, by zgoda na użytkowanie została udzielona.
– Taki obiekt musiały przejść procedurę adaptacji do potrzeb przebywania w nim osób – zaznacza starszy kapitan Kalaga. Chodzi między innymi o konieczność montażu oświetlenia awaryjnego, hydrantów wewnętrznych, oznakowania czy wytrzymałościowych elementów konstrukcyjnych w wyższej klasie. Chodzi o to, by w razie pojawienia się ognia jak najbezpieczniej przeprowadzić ewakuację. Można mówić o ogromnym szczęściu, zważywszy na fakt, że pożar wybuchł zaledwie kilkanaście godzin przed planowanym na piątkowy wieczór spektaklem.
Zapytaliśmy Nadleśnictwo Spychowo, dlaczego nigdy nie wystąpiono o to, by strażacy dali zgodę na użytkowanie stodoły pod wydarzenia kulturalne. Rzecznik nadleśnictwa Adam Gełdon potwierdza, że stodoła była budynkiem gospodarczym udostępnionym stowarzyszeniu Anima. – Budynek w celu zapewnienia bezpieczeństwa był na miarę naszych możliwości odpowiednio zabezpieczony i przystosowany do inicjatyw, jakie w jego otoczeniu się tam odbywały – zaznacza Adam Gełdon i podaje przykłady takiego zabezpieczenia: "m.in. wyposażenie budynku w gaśnice, nowe przyłącze elektryczne czy zabezpieczanie wszystkich wydarzeń przez straż pożarną" (zabezpieczeniem wydarzeń w stodole przez 10 lat zajmowała się Ochotnicza Straż Pożarna w Piasutnie).
Dodajmy, że to nie pierwszy raz, gdy na terenie Nadleśnictwa Spychowo dzieje się przy udziale strażaków ochotników coś, na co nie ma formalnej zgody instytucjonalnej "góry" w Państwowej Straży Pożarnej. W lutym tego roku media obiegła historia zorganizowania przez nadleśnictwo karuzeli lodowej na zamarzniętym jeziorze w Spychowie. Imprezę, podczas której wycięto na tafli duży okręg i kręcono przebywającym na nim ludźmi, zabezpieczali druhowie lokalnej OSP. Rzecznik Warmińsko-Mazurskiego Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnej Grzegorz Różański określił karuzelę jako "zaprzeczenie apelom mówiącym o tym, że nie ma bezpiecznej grubości lodu". W rozmowie z Radiem ZET dodał, że źle, że w ogóle do takiej imprezy doszło.
Śledztwo w sprawie pożaru stodoły umorzone
W sprawie pożaru stodoły śledztwo rozpoczęła Prokuratura Rejonowa w Szczytnie. Policja przekazała śledczym akta sprawy 7 lipca, czyli 10 dni po pożarze. – Dokonano procesowych oględzin miejsca zdarzenia; przesłuchano świadków, w tym osoby, które w czasie zdarzenia przebywały na terenie posesji. Z dokonanych ustaleń wynika, iż ogień pojawił się wewnątrz budynku. Z relacji świadków wynika, iż przed pożarem w budynku stodoły trwały przygotowania do eventu kulturalnego. Zgromadzono tam sprzęt i dekoracje teatralne – przekazał nam w połowie lipca rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
Jak dowiedział się reporter Radia ZET Maciej Bąk, w drugiej połowie sierpnia śledztwo zostało umorzone. Powód: brak znamion przestępstwa. – Jak bowiem ustalono, zdarzenie to nie zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób ani też mieniu wielkich rozmiarów. W stodole przebywały bowiem wówczas jedynie dwie osoby. Wartość budynku nie przekraczała kwoty 200 tysięcy złotych, nie było też zagrożenia przeniesienia ognia na inne budynki – tłumaczy prokurator Daniel Brodowski. Dodaje, że biegły z zakresu pożarnictwa jako przyczynę powstania pożaru podał zaprószenie ognia, które według prawa jest czynem o charakterze nieumyślnym.
Zespół Teatru Chochół prowadzi obecnie zbiórkę na zakup nowego wyposażenia, między innymi instrumentów muzycznych, urządzeń elektronicznych, wyposażenia widowni, oświetlenia czy rekwizytów. Na liczniku jest blisko 50 tysięcy złotych z założonych 150 tysięcy. Zapytaliśmy Nadleśnictwo Spychowo, czy ma w planach odbudowę stodoły bądź też postawienie innego budynku, mogącego być nową siedzibą teatru, który spełniałby postawione przez strażaków wymogi do organizacji wydarzeń kulturalnych. – Jeszcze jest za wcześnie, aby podejmować decyzje na temat potencjalnej odbudowy tego budynku – odpowiedział rzecznik nadleśnictwa.
Źródło: Radio ZET