O takie autografy nikt nie prosił. Samozwańczemu „artyście" grozi 8 lat więzienia
Krakowska policja ujęła 18-latka, który w miniony weekend zdewastował elewacje kilkunastu zabytkowych obiektów w centrum miasta. Wandal, będący pod wpływem alkoholu, niszczył m.in. mury klasztoru Klarysek i Arsenału Królewskiego, które niedawno odnowiono dzięki środkom SKOZK. Mężczyźnie grozi teraz surowa kara – nawet do 8 lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zabytki zostały zniszczone przez wandala w Krakowie.
- Dlaczego sprawca zniszczenia zabytków w Krakowie może dostać wyższą karę.
- Co odkryła policja podczas zatrzymania sprawcy.
- Kto nagłośnił sprawę zniszczeń w centrum Krakowa.
Kraków. Wandal w rękach policji
Krakowskiej policji udało się zatrzymać wandala - sprawcę zniszczenia elewacji kilku zabytkowych obiektów w centrum miasta. Sprawę w mediach społecznościowych nagłośnił Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, który napisał o „smutnym weekendzie".
„Ktoś przeszedł się z puszką spreju głównymi ulicami Krakowa: Grodzką, Stradomską i Krakowską. Uszkodził niedawno odnowioną z pomocą SKOZK, piękną elewację klasztoru Klarysek, elewację dawnego Arsenału Królewskiego, elewacje zabytkowych kamienic przy Grodzkiej 42, św. Gertrudy 25, Stradomskiej 5a, Stradomskiej 13, Stradomskiej 19, Meiselsa 10, Krakowskiej 29, Krakowskiej 31, wyremontowaną w zeszłym roku z naszą pomocą modernistyczną bramę przy Krakowskiej 21, witrynę sklepową w bardzo pięknie odnowionej w zeszłym roku kamienicy przy Grodzkiej 62, a na dokładkę jeszcze przystanek MPK przy placu Wolnica, namiot Krakowskiego Biura Festiwalowego i samochód jakiegoś mieszkańca Kazimierza" - czytamy w poście.
Interwencja policji i pościg za „artystą"
W dalszej części wpisu możemy przeczytać, że „ szanse, że sprawcy spadnie włos z głowy, są niewielkie. Tu już nawet nie chodzi o pieniądze. Przygnębiające jest to, że ktoś z przerośniętym ego może tak łatwo zniszczyć efekty wielomiesięcznej pracy dziesiątków ludzi". Policja stanęła na wysokości zadania i zatrzymała wandala - o czym w rozmowie z Radiem ZET opowiedział rzecznik krakowskiej policji Piotr Szpiech.
- W nocy z niedzieli na poniedziałek policjanci odebrali zgłoszenie o nieznanej osobie malującej po elewacji kamienic. Już w trakcie dojazdu zauważyli leżącą na ulicy puszkę po farbie. Natomiast w oddali spostrzegli mężczyznę, który na widok policjantów rzucił się do ucieczki. Został dogoniony i finalnie zatrzymany - relacjonował.
18-latkowi grozi surowa kara. Może trafić do więzienia nawet na 8 lat
W trakcie interwencji okazało się, że mężczyzna ma przy sobie pojemnik z farbą i marker, których kolory odpowiadały malunkom na elewacjach kamienic. - Można powiedzieć, że został przyłapany na gorącym uczynku [...] W sumie mówimy o nawet kilkunastu miejscach pomalowanych przez tego mężczyznę - powiedział Piotr Szpiech.
- Jest to rejon, w którym znajdują się budynki wpisane do rejestru zabytków, więc mówimy tu o przestępstwie, które zagrożone jest wyższą karą niż zniszczenie mienia - dodał. Na mężczyznę został też nałożony mandat w wysokości 500 zł, za niestosowanie się do poleceń podczas interwencji.
Wiadomo, że sprawcą jest 18-letni mężczyzna. Usłyszał sześć zarzutów z art. 108 ustawy o opiece nad zabytkami i zarzut związany z uszkodzeniem mienia. Grozi mu kara od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest rozwojowa, bo niewykluczone, że nie wszyscy właściciele budynków zgłosili do tej pory sprawę policji. W trakcie interwencji 18-latek był pod wpływem alkoholu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET