Odcięta głowa świni w starostwie w Zakopanem. Policja ewakuowała budynek
Do Starostwa Tatrzańskiego w Zakopanem ktoś przysłał paczkę z odciętą głową świni. Dołączono do niej kartkę, której treść jest niejasna. Anonimowa przesyłka była zaadresowana do jednej z urzędniczek. Sprawę wyjaśnia policja.
W poniedziałek po godz. 13 do siedziby Starostwa Tatrzańskiego przy Chramcówkach w Zakopanem dostarczono przesyłkę z głową świni. Na miejsce wezwano policję, która ewakuowała budynek.
- Potwierdzamy zgłoszenie o paczce niewiadomego pochodzenia, która dotarła do Starostwa Tatrzańskiego. Na obecnym etapie nie komentujemy sprawy - poinformował w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.
Zakopane. Odcięta głowa świni wysłana do starostwa
Przesyłka oprócz głowy świni zawierała również kartkę z napisem “Kościelisko nie należy do [imię i nazwisko jednego z pracowników urzędu]”. Jak podał Onet, urzędnicy nie spodziewali się, że mogą dostać taką przesyłkę, ponieważ nie otrzymywali żadnych niepokojących ostrzeżeń ani sygnałów. Policja ustala, kto jest nadawcą paczki.
Onet ustalił, że przesyłka została zaadresowana do urzędniczki wyższego szczebla z wydziału budownictwa, która zajmuje się wydawaniem pozwoleń na budowę. Starosta Piotr Bąk nie udzielił komentarza w tej sprawie, wytłumaczył jedynie, że jest na urlopie. Oburzenia incydentem nie krył natomiast jego zastępca. - Nie wiem, kto i co chciał tym osiągnąć. Osiągnął tyle, że terminy przesunęły się jeszcze dalej minimum o ten jeden dzień - powiedział Onetowi zastępca starosty tatrzańskiego Władysław Filar.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET