`

"Odnaleziono cztery obiekty". Gdzie mogą leżeć kolejne fragmenty Falcon 9? Jest apel

2 min. czytania
24.02.2025 17:37
Obserwuj nas na Google

Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) potwierdza, że "obecnie odnaleziono cztery obiekty mogące być częścią rakiety Falcon 9". Dodano, że odłamki rakiety nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Kolejne fragmenty rakiety mogą być zlokalizowane w pasie o szerokości ok. 100 km przechodzącym przez ponad połowę Polski.

falcon 9
fot. Lukasz Gdak /East News
  • POLSA potwierdza, że odnaleziono cztery potencjalne elementy rakiety Falcon 9
  • Agencja apeluje, aby w sytuacji odnalezienia kolejnych fragmentów, w pierwszej kolejności powiadomić policję
  • Ewentualne, kolejne fragmenty rakiety mogą być zlokalizowane w pasie o szerokości ok. 100 km przechodzącym przez ponad połowę Polski

Falcon 9 nad Polską. "Odnaleziono cztery obiekty"

POLSA przesłała w poniedziałek komunikat w związku z upadkiem obiektów mogących pochodzić z obserwowanej nad Polską fragmentacji szczątków rakiety Falcon 9. Agencja podsumowała, że obecnie odnaleziono cztery obiekty mogące być częścią rakiety Falcon 9.

Trzy z tych fragmentów odnaleziono 19 lutego: w Komornikach obiekt spadł na terenie hurtowni sprzętu elektrycznego, w Wirach obiekt znaleziono w lesie, a w Śliwnie obiekt spadł na pole. Z kolei w Szamotułach 21 lutego odnaleziono obiekt na skraju lasu. Wszystkie obiekty zostały zgłoszone i zabezpieczone przez policję i prokuraturę. Trwa postępowanie w sprawie.

Redakcja poleca

"Odłamki rakiety nie stanowią zagrożenia"

"Zgodnie z informacjami uzyskanymi od firmy SpaceX, właściciela rakiety Falcon 9, potencjalne odłamki rakiety nie stanowią zagrożenia dla ludzi, nie wykazują właściwości radioaktywnych" - podała POLSA. Agencja skomentowała, że jeśli ktoś wie o kolejnych elementach, które mogą pochodzić z rakiety Falcon 9, należy w pierwszej kolejności powiadomić policję. "POLSA jest w stałym kontakcie z policją i na bieżąco podejmuje działania w tej sprawie" - poinformowała rzeczniczka agencji Agnieszka Gapys.

Ewentualne, kolejne fragmenty rakiety mogą być zlokalizowane w pasie o szerokości ok. 100 km przechodzącym przez ponad połowę Polski. "Tak duży obszar wynika z tego, że elementy rakiety wchodząc w atmosferę mogą zachować się w różny sposób. Tor ich lotu zależy od wielu czynników, m.in.: masy, rozmiaru i kształtu obiektu, orientacji w przestrzeni oraz właściwości fizycznych atmosfery w danym momencie. Określenie miejsca ewentualnego upadku w czasie lotu obiektu nie jest możliwe z dokładnością lepszą niż tysiące kilometrów wzdłuż toru lotu" - podsumowała POLSA.

Jeszcze trudniej przewidzieć, czy szczątki obiektu ulegną całkowitemu spaleniu w atmosferze, gdyż nie są dostępne dokładne informacje o materiałach, z jakich zbudowane są takie obiekty. "Obecnie nie ma regulacji międzynarodowych, które obligowałyby instytucje/firmy do podawania takich danych. POLSA będzie postulować na forum międzynarodowym, aby takie regulacje zostały wprowadzone" - czytamy w komunikacie.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET