Odwiedziłam uzdrowiskowy raj. Sanatorium nie tylko dla seniorów, młodzi będą w szoku
Cisza, spokój i górskie widoki, które zapierają dech w piersi - to pierwsze, co rzuca się w oczy po przyjeździe do uzdrowiska Ustroń. Na miejscu okazuje się, że niespodzianek jest więcej. - Jestem pierwszy raz i wszystko oceniam na szóstkę - słyszę na miejscu od kuracjuszy.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie tradycje uzdrowiskowe ma Uzdrowisko Ustroń.
- Co wyróżnia architekturę uzdrowiska Ustroń.
- Dlaczego to miejsce przyciąga turystów i kuracjuszy.
Uzdrowisko Ustroń - baśniowa kraina w województwie śląskim
Uzdrowisko Ustroń to jeden z największych tego typu kompleksów w Europie. Tradycje uzdrowiskowe tego rejonu sięgają połowy XVII w. Wówczas przyjeżdżano tam ze względu na łagodny klimat, czyste powietrze, górski krajobraz i tzw. kuracje serwatkowe. W II poł. XIX w. odkryto źródło wody żelazistej i pokłady borowiny. Doprowadziło to do zainteresowania Ustroniem jako kurortem. Od 1901 roku sławny stał się Zakład Kąpieli Borowinowych; nowoczesne urządzenia i zestaw proponowanych zabiegów stały się ogromnym atutem tego miejsca. Kolejną istotną datą jest 28 grudnia 1956 r. - wówczas Ustroń otrzymał prawa miejskie, a w 1967 r. - prawa uzdrowiska.
Obecnie do Ustronia zjeżdżają przede wszystkim turyści spragnieni wypoczynku wokół baśniowych widoków i kuracjusze, którym zależy na poprawie ogólnej kondycji organizmu. Pacjenci mają dostęp do ponad 70 różnych zabiegów pod okiem ponad 60 lekarzy różnych specjalizacji oraz 100 fizjoterapeutów. Uzdrowisko ma także własne złoża borowiny i solanki. "Nasze podejście do medycyny łączy wiedzę światowej sławy lekarzy, fizjoterapeutów i najnowszą technologię z niezwykłą mocą natury, aby pomóc ci w szybkiej regeneracji" - czytamy na oficjalnej stronie obiektu.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy w tym regionie, są słynne piramidy, które osobiście mnie zachwyciły. To architektoniczna perła Beskidu Śląskiego oraz jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc na południu Polski. Obiekty zostały zaprojektowane w latach 70. przez śląskich architektów: Henryka Buszko, Aleksandra Frantę i Tadeusza Szewczyka. Popularność zyskały dzięki nietypowej bryle wzniesionej na planie trójkąta. Z pewnością nadają całej okolicy wyjątkowego charakteru. Zwłaszcza że zatopione są w ciągnących się po horyzont połaciach zieleni.
Kuracjusze zachwyceni śląskim uzdrowiskiem. "Pięknie"
Oprócz piramid i innych architektonicznych perełek niekwestionowaną zaletą Ustronia jest baśniowy krajobraz. Wysiadając na dworcu kolejowym, warto przejść się do Sanatorium Równica; teren jest pagórkowaty, po drodze mijamy sklepiki, stoiska z pamiątkami, kawiarnie i bary. Infrastruktura turystyczna jest dobrze rozwinięta. Wokół jest sporo szlaków i ścieżek, w które warto zboczyć. Po dotarciu do Równicy w pierwszej chwili jej ogrom zapiera dech. Jasny budynek zdecydowanie wyróżnia się na tle zielonego krajobrazu, w połączeniu z okolicznymi piramidami i szczytami na horyzoncie robi niesamowite wrażenie. Nie tylko na mnie - widokami zachwycają się także kuracjusze, z którymi rozmawiam na miejscu.
- Jest naprawdę przepięknie, okolica czysta. Warunki w sanatorium też super. Mamy bardzo dużo zabiegów i innych aktywności; basen, ćwiczenia. Na pewno nie ma nudy - mówi mi pani Małgorzata, który w Ustroniu jest po raz pierwszy. - Wieczorami gra muzyka, można się spotkać, poznać nowych przyjaciół na miejscu. Super - dodaje. Podobnego zdania jest pani Halina, która do śląskiej perełki wraca od lat. - Jedzenie dobre, a jeśli komuś nie smakuje, niedaleko jest targ i warzywniaki. Okolica bardzo ładna, bo w otoczeniu gór, więc w porównaniu do innych uzdrowisk jest naprawdę przepięknie - opisuje.
Pytam, czy jest cokolwiek, co oceniłaby negatywnie. - Jedynym minusem jest, paradoksalnie, ogrom tego kompleksu. W kameralnych miejscach trochę łatwiej się zintegrować z innymi, tutaj jest to utrudnione. No i bardzo szybko czas leci przy takiej liczbie zabiegów, trzytygodniowy pobyt to mrugnięcie okiem - odpowiada kuracjuszka. Wielkość Równicy rzeczywiście może trochę przytłaczać. Kształtem przypomina potężny, betonowy okręt osadzony wśród piramid i gór. Cały kompleks robi spore wrażenie na odwiedzających - zwłaszcza, jeśli widzi się to po raz pierwszy.
Rehabilitacja z widokiem na malowniczy Beskid Śląski
Do Ustronia warto przyjechać zarówno po to, by nacieszyć się widokami na malowniczy Beskid Śląski, ukwiecony taras widokowy, naturalnie utrzymywane łąki i nie tylko. Warto zobaczyć kultową modernistyczną architekturę Górnego Zawodzia, a także skorzystać z nowoczesnego kurortu medycznego. O tym, co jeszcze wyróżnia tej rejon spośród innych uzdrowisk w Polsce, rozmawiałam z Izabelą Bożek, dyrektorem ds. sprzedaży i marketingu w Uzdrowisku Ustroń. - Wielu osobom uzdrowisko kojarzy się tylko i wyłącznie z lecznictwem sanatoryjnym, tymczasem przyjeżdżają do nas również młodsze osoby. Myśląc szerzej o tym holistycznym podejściu do leczenia, istotna jest również profilaktyka. Mamy na miejscu specjalistów po to, by nie tylko leczyć, ale również chronić i wspomagać. To nie tylko przestrzeń dla starszych osób, jednak wiadomo, że jest ich tutaj sporo - mówi Izabela Bożek.
Rzeczywiście, na korytarzach Równicy i w jej najbliższym otoczeniu mijam głównie osoby po sześćdziesiątym roku życia. Tymczasem, z perspektywy osoby młodej, dostrzegam sporo zalet Ustronia i możliwości spędzania tu wolnego czasu. Sporym plusem są występujące surowce naturalne, można zatem zadbać o urodę, a po wszystkim wyciszyć się w zielonej okolicy i aktywnie spędzić czas. Są zarówno trasy piesze, jak i rowerowe, ciekawe obiekty w okolicy. Kusi również wycieczka na Czantorię i spacer po innych pobliskich szczytach. Z kolei w Muzeum Ustrońskim można obejrzeć wystawy poświęcone m.in. hutnictwu i kuźnictwu miejscowości oraz etnografii regionu. Urzekła mnie również tutejsza architektura.
Pary zazwyczaj wybierają pakiet romantyczny, coraz częściej przyjeżdżają tu także rodziny - na przykład matki z córkami na wypoczynkowy weekend. - My na miejscu korzystamy z surowców naturalnych, które nie są typowe dla każdego SPA i to także nas wyróżnia. Dodatkowo zmieniają się przestrzenie, modernizujemy całą bazę zabiegową i noclegową. Wszystko po to, by dopasować standard również do młodszych gości - dodaje Bożek. Remont może całkowicie zakończyć się już w przyszłym roku. Z kolei na październik zaplanowano ponowne otwarcie jednej z piramid, która będzie miała własną bazę zabiegową i całą strefę wellness.
Sanatorium nie tylko dla seniorów
Medycyna jest tutaj wszechobecna, wato przyjechać choćby po to, żeby kompleksowo się przebadać. - Jeśli odczuwamy jakieś dolegliwości, a nie mamy w wirze dnia codziennego czasu na to, żeby iść do lekarza, warto wybrać się do Ustronia choćby na 4 dni i zrobić cały przegląd organizmu. Jeśli chodzi o młodsze osoby, pobyty najczęściej trwają do 7 dni. W przypadku wyjazdów rehabilitacyjnych, jest to minimum 21 dni. Wszystko zależy od tego, czego potrzebuje organizm - opowiada Izabela Bożek.
- W tym miejscu człowiek wreszcie zaczyna myśleć o sobie i o swoim zdrowiu, a nie tylko obowiązkach - podkreśla przedstawicielka obiektu. Do uzdrowiska w Ustroniu rocznie przyjeżdża około 30 tys. osób. - Oczywiście, że ta nasza wielkość ma swoje plusy i minusy. Jednak, w mojej ocenie, nie ma znaczenia, czy jesteśmy duzi, czy mali, bardziej chodzi o to, ile np. fizjoterapeutów przypada na pacjenta. W skali całego uzdrowiska zatrudniamy, w zależności od sezonu, 700-800 osób. Na 1500 pacjentów dziennie, to bardzo dużo. W zwykłych hotelach raczej nie ma takiej sytuacji, że tylu pracowników przypada na jednego gościa - opowiada Izabela Bożek. Do dyspozycji osób, które po przyjeździe czują się odrobinę zagubione w ogromnej Równicy, jest również animatorka, która oprowadza po budynku i opowiada o jego zakamarkach.
Źródło: Radio ZET