`

Ojciec Rydzyk oburzony ws. Romanowskiego. "U nas też przed świętami była policja"

3 min. czytania
30.12.2024 10:08
Obserwuj nas na Google

Ojciec Tadeusz Rydzyk ujawnił, że przed świętami policja szukała u niego posła Marcina Romanowskiego. - Przyszła para policjantów. Pytali, czy jest tutaj minister Romanowski, bo mają polecenie, żeby sprawdzić. Nasz pracownik powiedział, że nie ma nikogo - opowiedział duchowny w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl.

Ojciec Tadeusz Rydzyk
fot. Maciej Konieczny/REPORTER
  • Ojciec Rydzyk w wywiadzie zdradził, że policja szukała u niego Marcina Romanowskiego
  • Do sytuacji miało dojść jeszcze przed świętami. Według ojca Rydzyka para policjantów pytała o byłego ministra w rządzie PiS
  • Zdaniem redemptorysty jest to "opiłowanie Kościoła" - To jest zgodne z bolszewizmem - mówił

Ojciec Rydzyk: policja szukała u nas Romanowskiego

Ojciec Tadeusz Rydzyk skomentował przeszukanie w klasztorze Dominikanów w Lublinie. Służby szukały tam byłego ministra Marcina Romanowskiego. Redemptorysta stwierdził, że było to "zachowanie wbrew cywilizacji łacińskiej". - U nas też przed świętami była policja w poszukiwaniu ministra Romanowskiego. Nie było już studentów, nie było pracowników, wszyscy już wyjechali. Był tylko ktoś dyżurujący w recepcji. Furtka zamknięta na klucz. Przyszła para policjantów. Pytali, czy jest tutaj minister Romanowski, bo mają polecenie, żeby sprawdzić. Nasz pracownik powiedział, że nie ma nikogo. Zachował się bardzo rozsądnie, nie otworzył furtki, bo nie można takich rzeczy robić bez nas. Jedno powiem tylko, że policjanci byli bardzo grzeczni, zachowali się bardzo kulturalnie - powiedział ojciec Rydzyk w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl.

Zdaniem redemptorysty z Torunia działania służb to "opiłowanie Kościoła". - To jest zgodne z bolszewizmem, z tymi, którzy tworzyli systemy totalitarne. Oni właśnie kłamali, atakowali, obrzucali błotem, aż dochodziło do mordów. I tu chodzi o jedno: o to, żeby katolików i Polaków tak nastawić, by sami katolicy kamienowali Kościół, by Polacy kamienowali Polskę. To jest wywoływanie negatywnych emocji - komentował.

Redakcja poleca

"Ja nie dostałem żadnych pieniędzy"

W dalszej części wywiadu duchowny został zapytany o finanse. Informacje o tym, że dostawał "jakieś pieniądze" nazwał kłamstwem. - Na każdym kroku mówią, że PiS dawał Rydzykowi pieniądze. Ja nie dostałem żadnych pieniędzy. A jeżeli są jakieś dostępne granty, mamy prawo o nie wystąpić. Z tym, że my nigdy nie dostawaliśmy, tak jak inni, nawet proporcjonalnie, procentowo, podobnie do innych. Nigdy - podkreślał ojciec Rydzyk. Dodał, że "jeżeli było jakiekolwiek finansowanie, zawsze odbywało się zgodnie z prawem".

Redemptorysta odniósł się też do sprawy Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu. Na początku grudnia do budynków fundacji Lux Veritatis weszli agenci CBA. Miało to związek ze śledztwem prokuratury w Rzeszowie, dotyczącym przekroczenia uprawnień przez byłego ministra kultury. - To jest muzeum państwowe i państwo budowało te muzea. To jest projekt współprowadzenia. Taki sam jak muzeum Piłsudskiego, jak muzeum POLIN. Ile poszło pieniędzy na takie muzea? A dawanie na antykulturę: teatr, film, muzea? Ile pieniędzy idzie na to? A na Muzeum Pamięć i Tożsamość nie można dać? A kto płaci podatki? Katolicy nie płacą? Jest większość katolików w Polsce i oni płacą podatki. Pieniądze wyciągnięte z kieszeni katolików mają pójść na to, żeby tych katolików niszczyć i niszczyć naszą kulturę. To taka logika? - mówił Rydzyk.

Źródło: Radio ZET / wPolityce.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET