Opcja atomowa w Łodzi. PKP zrywa kontrakt z wykonawcą tunelu średnicowego
Przełomowa i kontrowersyjna decyzja w sprawie tunelu średnicowego w Łodzi. PKP Polskie Linie Kolejowe zerwały kontrakt z dotychczasowym wykonawcą, Przedsiębiorstwem Budowy Dróg i Mostów. Mimo zapewnień firmy o gotowości do kontynuowania prac przy odpowiednim finansowaniu, inwestor postawił na „opcję atomową”, wyliczając długą listę zaniedbań i brak postępu robót.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego PKP zerwało kontrakt na budowę tunelu w Łodzi.
- Jakie były główne zarzuty PKP wobec wykonawcy tunelu.
- Co planuje PKP w związku z kontynuacją budowy tunelu średnicowego.
- Które kroki podjęło PKP PLK, aby wznowić budowę tunelu.
Budowa tunelu średnicowego w Łodzi. PKP zrywa kontrakt
Spółka PKP PLK zdecydowała o zerwaniu kontraktu na budowę kolejowego tunelu średnicowego w Łodzi. Decyzja zapadła zaledwie dzień po tym, jak wykonawca - Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów - zapewnił, że jest gotowy dokończyć inwestycję, jeśli projekt dostanie odpowiednie finansowanie.
Mimo tych zapewnień Polskie Linie Kolejowe zdecydowały się na opcję atomową. Spółka zapewnia, że nie jest to decyzja pochopna, a lista argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem naprawdę długa. W oświadczeniu spółki możemy przeczytać, że "w ostatnich miesiącach PLK SA prowadziły z wykonawcą intensywny proces mediacyjny, którego celem było wznowienie robót i doprowadzenie do kontynuacji budowy tunelu łączącego Łódź Fabryczną z Łodzią Kaliską i Łodzią Żabieńcem".
"Pomimo zaangażowania po stronie zamawiającego i licznych działań wspierających, wykonawca nie zdołał przezwyciężyć problemów organizacyjnych, finansowych i technicznych. Pogłębiona analiza materiałów kontraktowych, dokumentacji technicznej, ustaleń Inżyniera Kontraktu i opinii niezależnych ekspertów wykazała, że PBDiM nie jest w stanie kontynuować inwestycji zgodnie z umową" - dodano.
Zarzuty PKP PLK wobec byłego wykonawcy
Długa jest też lista zarzutów wobec wykonawcy, takich jak: niewystarczające rozpoznanie geologiczne, błędy projektowe, technologiczne, problemy finansowe, zaległości wobec wykonawców czy wreszcie brak minimalnego postępu prac.
- Mimo gotowego frontu robót, mimo dostępnego placu budowy, te prace na ten moment się nie toczą - mówi Radiu ZET Marcin Mochocki z PKP PLK. Spółka przejmie teraz plac budowy od wykonawcy. Kolejnym krokiem będzie ogłoszenie przetargu na nowego wykonawcę, a to oznacza, że oddanie do użytku inwestycji, która ma już wieloletnie opóźnienie odsunie się w czasie jeszcze bardziej.
"Celem PLK SA jest jak najszybsze i przede wszystkim bezpieczne wznowienie prac, a tym samym kontynuacja projektu, który ma kluczowe znaczenie dla rozwoju Łodzi oraz całego systemu kolejowego w Polsce, a także zapewnienie należytej opieki oraz wsparcia relokowanym w wyniku inwestycji mieszkańcom" - czytamy w komunikacie PKP PLK.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET